Odpowiedzialność

Wybór kociaka, przygotowanie domu, adaptacja

Moderator: Kocurowa

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Odpowiedzialność

Post autor: sunshain » pt wrz 13, 2013 12:55 pm

brak słów


Obrazek
Obrazek

marta-jolka
Posty: 548
Rejestracja: sob wrz 15, 2012 17:08 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: marta-jolka » pt wrz 13, 2013 20:25 pm

takich jak autor ogłoszenia jest mnóstwo - tylko mało kto mówi o tym głośno :(

Awatar użytkownika
Meri
Posty: 3107
Rejestracja: pt sty 22, 2010 21:21 pm
Lokalizacja: Nowy Targ

Post autor: Meri » pt wrz 13, 2013 20:27 pm

Jasne, że tak jest... mnóstwo kotów kończy pod kołami, potem się płacze, bo kotka nie ma, a za chwilę bierze się nowego i robi to samo.
Obrazek

Awatar użytkownika
Mesonauta
Posty: 191
Rejestracja: sob gru 29, 2012 22:37 pm
Lokalizacja: Słubice

Post autor: Mesonauta » pt wrz 13, 2013 20:33 pm

A gdzie jest ten drapak bo ja widzę tylko kupę śmieci nic więcej :?: :roll:
A ludzi z takim podejściem "przecież to tylko kot/pies" na szczęście jest coraz mniej !! :)
Obrazek
Obrazek

marta-jolka
Posty: 548
Rejestracja: sob wrz 15, 2012 17:08 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: marta-jolka » pt wrz 13, 2013 20:40 pm

Mesonauta pisze:A gdzie jest ten drapak bo ja widzę tylko kupę śmieci nic więcej :?: :roll:
A ludzi z takim podejściem "przecież to tylko kot/pies" na szczęście jest coraz mniej !! :)
myślę, że duże znaczenie ma miejsce zamieszkania - w mojej okolicy to ja uchodzę za tą normalną inaczej - moje koty się męczą, są nieszczęśliwe, bo nie mogą pobiegać....u mnie w bloku nikt oprócz mnie nie ma zabezpieczonego balkonu czy okien...a w reszcie "miasta" koty po prostu sobie wychodzą i wracają bądź nie....większość kotów, które znam z okolicy nie jest też kastrowana/ sterylizowana. Psy natomiast traktowane są inaczej - lepiej znaczy - trudno jest spotkać jakieś wałęsające się bez właściciela. Smutne to jest bardzo :(

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » pt wrz 13, 2013 21:26 pm

pies w domu to coś normalnego ale kota w domu mają nienormalni .... tak w skróci streszczona mentalność większości ludzi
Obrazek

Awatar użytkownika
maja
Posty: 3812
Rejestracja: ndz lut 18, 2007 7:23 am
Lokalizacja: gdynia

Post autor: maja » sob wrz 14, 2013 7:23 am

sunshain pisze:pies w domu to coś normalnego ale kota w domu mają nienormalni .... tak w skróci streszczona mentalność większości ludzi
:angry1:
Obrazek Obrazek

marta-jolka
Posty: 548
Rejestracja: sob wrz 15, 2012 17:08 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: marta-jolka » sob wrz 14, 2013 7:27 am

sunshain pisze:pies w domu to coś normalnego ale kota w domu mają nienormalni .... tak w skróci streszczona mentalność większości ludzi
bo w miastach pies pożyteczny jest...a kot już nie

Awatar użytkownika
Weromart
Posty: 283
Rejestracja: pn paź 08, 2012 21:47 pm
Lokalizacja: Italia

Post autor: Weromart » sob wrz 14, 2013 22:56 pm

A ja tam sie ciesze ze jestem nienormalna :D Moja tesciowa tez jak wchodzi do mnie do mieszkania i Apo siedzi pod drzwiami to zawsze wtraci swoje 5 groszy ze on taki biedny zamkniety w domu... a jej kot brudny, wyszmodrany biega po podworku i opchlony i go nie za bardzo chce wpuszczac do mnieszkania, wiec nie wiem ktory kot jest szczesliwszy? A co do preferencji kolezanka mojej corki wyjasnila mi dlaczego ludzie wola psy, bo czlowiek nad psem zawsze jest gora. Ja tam kocham moich indywidualistow calym sercem i nie zamienilabym ich na nic w swiecie.
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Basia z Narnii
Posty: 1283
Rejestracja: pt paź 08, 2010 18:52 pm
Lokalizacja: łęczyce
Kontakt:

Post autor: Basia z Narnii » pn wrz 23, 2013 20:59 pm

Weromart, podpisuję się pod tym, co napisałaś obiema rękami i dwunastoma łapami :)
Obrazek

Awatar użytkownika
anemar
Posty: 2004
Rejestracja: śr sty 07, 2009 19:57 pm
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: anemar » wt wrz 24, 2013 7:08 am

Mój szef stwierdził, że on nie mógłby mieć kota, bo nie zniósł by tego, ze kot nie jest posłuszny a pies zawsze go słucha :D
Faktycznie szef nie uznaje sprzeciwu w pracy też, kot mógłby go wykończyć nerwowo :wink:

Awatar użytkownika
anemar
Posty: 2004
Rejestracja: śr sty 07, 2009 19:57 pm
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: anemar » wt wrz 24, 2013 7:08 am

Mój szef stwierdził, że on nie mógłby mieć kota, bo nie zniósł by tego, ze kot nie jest posłuszny a pies zawsze go słucha :D
Faktycznie szef nie uznaje sprzeciwu w pracy też, kot mógłby go wykończyć nerwowo :wink:

marta-jolka
Posty: 548
Rejestracja: sob wrz 15, 2012 17:08 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: marta-jolka » wt wrz 24, 2013 9:17 am

Nie umiem stwierdzić, które zwierze jest "lepsze" to po prostu inny rodzaj relacji, inny sposób okazywania miłości. Czasu z moim psem nie oddałabym za nic - to była miłość od pierwszego wejrzenia :)
A co do szefów i ich zwierzątek - moja była szefowa ma kota, który pije wodę tylko z kranu, więc w mieszkaniu pod nieobecność właścicielki woda lała się i w kuchni i w łazience...kiedyś mówiłam, że ma nierówno pod sufitem - teraz sama bym odkręcała.

GlodnyZwierzak
Posty: 63
Rejestracja: pn kwie 07, 2014 12:43 pm

Post autor: GlodnyZwierzak » pn cze 02, 2014 8:44 am

No może bez zbytniej przesady bo ciekawe jakie potem przychodzą rachunki za wodę:) Trzeba też znać granicę,aczkolwiek fajnie jest mieć takiego "hopla" na punkcie swojego pupila i stwarzać mu jak najlepsze warunki. A co do posłuszeństwa to przecież w wielu przypadkach jest to nic innego jak tyko kwestia wychowania.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Myślimy o nowym mainkunie”