RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyZaloguj
Koty
Odpowiedz do tematu Strona 1 z 2
Idź do strony 1, 2  Następny
Czy damy radę?
Autor Wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post Czy damy radę? 
Podczytuję Was już od jakiegoś czasu i myślę, że chyba w końcu powinnam się przedstawić Jestem właścicielką najukochańszego pod słońcem "persa", któremu w tym roku stuknęło już 10 lat. I tak sobie pomyślałam, że kiedyś jak naszego Filipka już zabraknie to następnym kotem będzie właśnie mco. Po przewróceniu forum doszłam jednak do wniosku, że nie będę czekać długich lat, a tyle mam nadzieję nasz futrzak jeszcze z nami pobędzie , tylko postaram się o wcześniejsze dokocenie. Negocjacje z mężem wypadły pomyślnie i na półce już niedługo stanie skarbonka na Rysia. Zastanawiam się tylko jak Filip przyjmie malucha, bądź co bądź wiele lat spędził samotnie Shocked Embarassed Nie jest typem furiata, ma częsty kontakt z psem rodziców i naszymi świnkami, które paradują mu przed nosem. Nim skarbonka się zapełni minie pewnie jeszcze z rok, więc kocur będzie jeszcze starszy... Czy to w ogóle ma sens? Czy realne jest przyjaźń dwóch kotów z taką różnicą wieku?

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
z jednej strony to jedynak a z drugiej strony ma kontakt z innymi i piszesz, że dobre na nie reaguje
być może będą zgrzyty .... ale cierpliwością powinno się udać Wink

edit: załóż wątek plaskaczowi Wink w dziale - koty i ludzie


_________________
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Myślałam, że tam mają wstęp tylko mco Smile

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
wolfunia napisał:
Myślałam, że tam mają wstęp tylko mco Smile

nie tylko


_________________
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
wg mnie nie bedzie to funkcjonowac. Nawet jezeli twoj kot nowego zaakceptuje (w co ciezko mi uwierzyc bo przez 10 lat nie znal innych kotow) to bedzie mu temperament malca napewno przeszkadzal. Maly bedzie nieszczesliwy bo "dziadek" nie bedzie sie z nim bawil a "dziadek" nie bedzie mial spokoju. Moze rozwiazaniem bylyby dwa kociaki ktore sie ze soba beda mogly bawic ale czy persowi to sie spodoba i to zaaceptuje, watpie.


_________________
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Odpowiedz z cytatem
Post  
My tam jesteśmy a Rasa to nie MCO tylko RAGDOLL Smile
Ja myślę podobnie, że lepiej 2 kociaki aby starszy kot miał spokój bo jak będzie jeden maluch to mogę sie założyć że będzie zaczepiać starszego.


_________________
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Odpowiedz z cytatem
Post  
Nasz Filip nie jest rasowym persem (z persa to raczej tylko długie futro ). Kiedyś mieliśmy przez miesiąc drugiego kota (moich rodziców) i to właśnie Filip zachęcał do zabawy nowego przybysza. Fakt, było to jakieś 2-3 lata temu Confused Do dzisiaj zresztą wystarczy, że usłyszy odgłos szeleszczącego papierka po cukierkach przybiega i czeka, aż mu się go rzuci. A my kolejne pół godziny mamy ubaw po pachy Laughing Ale może faktycznie jestem zbyt dużą optymistką... Na dwa maluchy szans nie ma i to nie tylko ze względów finansowych Sad

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
A ja myślę, że może nie będzie tak źle owszem ma już swój wiek ale jeżeli by mu się poświęcało odpowiednio dużo czasu to by zaakceptował młodego kociaka. Wiadomo że na początku były by zgrzyty ale wszystko jest do wypracowania tym bardziej że toleruje inne zwierzęta a to dobry znak.


_________________


Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Odpowiedz z cytatem
Post  
Oj, cieszę się, że chociaż ty dajesz nam jakąś szansę Laughing Strasznie jestem napalona na malucha, ale chciałabym aby niczego mu u nas nie zabrakło. Nie chciałbym także, aby nasze dokocenie w jakikolwiek sposób miało źle wpłynąć na Filipa. A odnośnie zgrzytów... Przeżywałam to już przy okazji odwiedzin kotki rodziców, która tłukła naszego nieziemsko, bałam się, że go zagryzie... A po paru dniach jadły z jednej miski i spały wtulone w siebie. No, ale maluch to jednak nieporównywalna energia do kota dorosłego Rolling Eyes

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Dlatego trzeba poświęcić czas na zabawę z takim maluchem żeby nie absorbował zbytnio dorosłego a dorosły sam będzie sobie dozował kontakty z małym jeżeli będzie takie miał. Ja bym była dobrej myśli w końcu to zwierzęta stadne i nie lubią samotności Laughing


_________________


Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Odpowiedz z cytatem
Post  
Oj, chętnych do zabawy z malcem z pewnością nie zabraknie. Mam dwie córki (5 i 8 lat), które jak usłyszały o szansie zyskania nowego przyjaciela oszalały z radości Laughing Sama zresztą też mam fioła na punkcie zwierzaków Very Happy

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
moja Temi jest bardzo zaborcza, zazdrosna o mnie, a nowa kotka przybyla jak temi miala juz 7 lat. na poczatku bylo ciezko. Temi obrazona ,na 2 dni wlazla do tapczanu/ wychodzila tylko do kuwety/
potem bylo warczenie, prychanie, ale krzywdy nigdy nie zrobila, w koncu nawet lizala Sissi po głowce/ a Sissi ja/ ale trwalo to jakies 2 mce.wazne zeby duzo glaskac, piescic starszego kota zeby sie nie czul odrzucony.poswiecac mu duzo uwagi.


_________________
Hodowla kotów MAINE COON Cień Pantery*PL



www.coon.bloog.pl
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Odpowiedz z cytatem
Post  
Wszytko zależy od kota, moja Daisy lat 7, półtora temu powitała w domu nową kotkę, dachóweczkę, która miała wtedy z 6-7 tyg i zakceptowała ją bardzo szybko i do tej pory często razem leżą wtulone w siebie, gdy Psocia miała już 6 mies, trafiła do nas również 6 mies. koteczka Perska Cybelka i jej Diasy już nie zaakcepotoała tak szybko, docierały się przez następne pół roku i teraz ją tylko toleruje, czasem pogoni, ale Cybelka nie pozostaje obojętna i czasem sama się zaczyna, generalne nigdy nic sobie nie zrobiły, tylko czasem troszkę fura mniej. Więc myślę, że sprawa dokoceniem młodszym kociakiem i strach o to że będzie za żywoiołowy jest nieuzasadniony.


_________________


Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Odpowiedz z cytatem
Post  
Filip z natury jest bardzo spokojny, godzinami potrafi przesiedzieć na balkonie i obserwować otoczenie. Jak śpi u nas pies rodziców kot jest przez niego dokładnie wylizany, a jak ma już dość to po prostu chowa się. Czasami owszem pokaże kto rządzi, ale są to sytuacje sporadyczne. Za to wieczorem zaczepia psa, gdy ten "odjeżdża" już w swoim legowisku Very Happy

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Ja jestem dobrej myśli- jeżeli tylko Twoje córeczki będa się bawic z maluchem ( a w to nie wątpię), to na pewno Filip nie zostanie zamęczony:) Owszem, pewnie bez fukania się nie obejdzie, ale to normalne. Niedawno wprowadzałam do stada nową kotkę - i nawieksze opory w zaakaceptowanu małej miała najmłodsza domowniczka, zaledwie o 4 miesiące starsza do nowej koteczki. Potrzebowała 3 tygodni na akceptację. A teraz to najlepsze przyjaciólki:)

Życzę Ci , żeby Twoja świnka-skarbonka zapełniła się jak najszybciej:)


_________________
emiko*pl
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:
Odpowiedz do tematu Strona 1 z 2
Idź do strony 1, 2  Następny
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach