Czy damy radę?

Wybór kociaka, przygotowanie domu, adaptacja

Moderator: Kocurowa

wolfunia
Posty: 45
Rejestracja: śr paź 05, 2011 19:49 pm

Czy damy radę?

Post autor: wolfunia » sob paź 08, 2011 21:16 pm

Podczytuję Was już od jakiegoś czasu i myślę, że chyba w końcu powinnam się przedstawić Jestem właścicielką najukochańszego pod słońcem "persa", któremu w tym roku stuknęło już 10 lat. I tak sobie pomyślałam, że kiedyś jak naszego Filipka już zabraknie to następnym kotem będzie właśnie mco. Po przewróceniu forum doszłam jednak do wniosku, że nie będę czekać długich lat, a tyle mam nadzieję nasz futrzak jeszcze z nami pobędzie , tylko postaram się o wcześniejsze dokocenie. Negocjacje z mężem wypadły pomyślnie i na półce już niedługo stanie skarbonka na Rysia. Zastanawiam się tylko jak Filip przyjmie malucha, bądź co bądź wiele lat spędził samotnie :shock: :oops: Nie jest typem furiata, ma częsty kontakt z psem rodziców i naszymi świnkami, które paradują mu przed nosem. Nim skarbonka się zapełni minie pewnie jeszcze z rok, więc kocur będzie jeszcze starszy... Czy to w ogóle ma sens? Czy realne jest przyjaźń dwóch kotów z taką różnicą wieku?

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » ndz paź 09, 2011 8:11 am

z jednej strony to jedynak a z drugiej strony ma kontakt z innymi i piszesz, że dobre na nie reaguje
być może będą zgrzyty .... ale cierpliwością powinno się udać :wink:

edit: załóż wątek plaskaczowi :wink: w dziale - koty i ludzie
Obrazek

wolfunia
Posty: 45
Rejestracja: śr paź 05, 2011 19:49 pm

Post autor: wolfunia » ndz paź 09, 2011 8:46 am

Myślałam, że tam mają wstęp tylko mco :)

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » ndz paź 09, 2011 10:05 am

wolfunia pisze:Myślałam, że tam mają wstęp tylko mco :)
nie tylko
Obrazek

Awatar użytkownika
Minojami
Posty: 3763
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 14:17 pm
Lokalizacja: Worms
Kontakt:

Post autor: Minojami » ndz paź 09, 2011 10:16 am

wg mnie nie bedzie to funkcjonowac. Nawet jezeli twoj kot nowego zaakceptuje (w co ciezko mi uwierzyc bo przez 10 lat nie znal innych kotow) to bedzie mu temperament malca napewno przeszkadzal. Maly bedzie nieszczesliwy bo "dziadek" nie bedzie sie z nim bawil a "dziadek" nie bedzie mial spokoju. Moze rozwiazaniem bylyby dwa kociaki ktore sie ze soba beda mogly bawic ale czy persowi to sie spodoba i to zaaceptuje, watpie.
Obrazek

Awatar użytkownika
AnNo
Posty: 758
Rejestracja: ndz sie 28, 2011 0:15 am
Lokalizacja: WAWA
Kontakt:

Post autor: AnNo » ndz paź 09, 2011 12:16 pm

My tam jesteśmy a Rasa to nie MCO tylko RAGDOLL :)
Ja myślę podobnie, że lepiej 2 kociaki aby starszy kot miał spokój bo jak będzie jeden maluch to mogę sie założyć że będzie zaczepiać starszego.
Obrazek

wolfunia
Posty: 45
Rejestracja: śr paź 05, 2011 19:49 pm

Post autor: wolfunia » ndz paź 09, 2011 15:52 pm

Nasz Filip nie jest rasowym persem (z persa to raczej tylko długie futro ). Kiedyś mieliśmy przez miesiąc drugiego kota (moich rodziców) i to właśnie Filip zachęcał do zabawy nowego przybysza. Fakt, było to jakieś 2-3 lata temu :? Do dzisiaj zresztą wystarczy, że usłyszy odgłos szeleszczącego papierka po cukierkach przybiega i czeka, aż mu się go rzuci. A my kolejne pół godziny mamy ubaw po pachy :lol: Ale może faktycznie jestem zbyt dużą optymistką... Na dwa maluchy szans nie ma i to nie tylko ze względów finansowych :(

Awatar użytkownika
Gocha1p
Posty: 2894
Rejestracja: pn lis 22, 2010 13:13 pm
Lokalizacja: Myszków, Śląsk

Post autor: Gocha1p » ndz paź 09, 2011 16:19 pm

A ja myślę, że może nie będzie tak źle owszem ma już swój wiek ale jeżeli by mu się poświęcało odpowiednio dużo czasu to by zaakceptował młodego kociaka. Wiadomo że na początku były by zgrzyty ale wszystko jest do wypracowania tym bardziej że toleruje inne zwierzęta a to dobry znak.
Obrazek

Obrazek

wolfunia
Posty: 45
Rejestracja: śr paź 05, 2011 19:49 pm

Post autor: wolfunia » ndz paź 09, 2011 16:34 pm

Oj, cieszę się, że chociaż ty dajesz nam jakąś szansę :lol: Strasznie jestem napalona na malucha, ale chciałabym aby niczego mu u nas nie zabrakło. Nie chciałbym także, aby nasze dokocenie w jakikolwiek sposób miało źle wpłynąć na Filipa. A odnośnie zgrzytów... Przeżywałam to już przy okazji odwiedzin kotki rodziców, która tłukła naszego nieziemsko, bałam się, że go zagryzie... A po paru dniach jadły z jednej miski i spały wtulone w siebie. No, ale maluch to jednak nieporównywalna energia do kota dorosłego :roll:

Awatar użytkownika
Gocha1p
Posty: 2894
Rejestracja: pn lis 22, 2010 13:13 pm
Lokalizacja: Myszków, Śląsk

Post autor: Gocha1p » ndz paź 09, 2011 16:48 pm

Dlatego trzeba poświęcić czas na zabawę z takim maluchem żeby nie absorbował zbytnio dorosłego a dorosły sam będzie sobie dozował kontakty z małym jeżeli będzie takie miał. Ja bym była dobrej myśli w końcu to zwierzęta stadne i nie lubią samotności :lol:
Obrazek

Obrazek

wolfunia
Posty: 45
Rejestracja: śr paź 05, 2011 19:49 pm

Post autor: wolfunia » ndz paź 09, 2011 16:56 pm

Oj, chętnych do zabawy z malcem z pewnością nie zabraknie. Mam dwie córki (5 i 8 lat), które jak usłyszały o szansie zyskania nowego przyjaciela oszalały z radości :lol: Sama zresztą też mam fioła na punkcie zwierzaków :D

Awatar użytkownika
Agłaja
Posty: 1387
Rejestracja: śr mar 22, 2006 21:48 pm
Lokalizacja: znad morza
Kontakt:

Post autor: Agłaja » ndz paź 09, 2011 19:58 pm

moja Temi jest bardzo zaborcza, zazdrosna o mnie, a nowa kotka przybyla jak temi miala juz 7 lat. na poczatku bylo ciezko. Temi obrazona ,na 2 dni wlazla do tapczanu/ wychodzila tylko do kuwety/
potem bylo warczenie, prychanie, ale krzywdy nigdy nie zrobila, w koncu nawet lizala Sissi po głowce/ a Sissi ja/ ale trwalo to jakies 2 mce.wazne zeby duzo glaskac, piescic starszego kota zeby sie nie czul odrzucony.poswiecac mu duzo uwagi.
Hodowla kotów MAINE COON Cień Pantery*PL

Obrazek

www.coon.bloog.pl

Awatar użytkownika
superendi
Posty: 368
Rejestracja: pt wrz 03, 2010 15:12 pm
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Post autor: superendi » ndz paź 09, 2011 20:06 pm

Wszytko zależy od kota, moja Daisy lat 7, półtora temu powitała w domu nową kotkę, dachóweczkę, która miała wtedy z 6-7 tyg i zakceptowała ją bardzo szybko i do tej pory często razem leżą wtulone w siebie, gdy Psocia miała już 6 mies, trafiła do nas również 6 mies. koteczka Perska Cybelka i jej Diasy już nie zaakcepotoała tak szybko, docierały się przez następne pół roku i teraz ją tylko toleruje, czasem pogoni, ale Cybelka nie pozostaje obojętna i czasem sama się zaczyna, generalne nigdy nic sobie nie zrobiły, tylko czasem troszkę fura mniej. Więc myślę, że sprawa dokoceniem młodszym kociakiem i strach o to że będzie za żywoiołowy jest nieuzasadniony.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

wolfunia
Posty: 45
Rejestracja: śr paź 05, 2011 19:49 pm

Post autor: wolfunia » pn paź 10, 2011 7:30 am

Filip z natury jest bardzo spokojny, godzinami potrafi przesiedzieć na balkonie i obserwować otoczenie. Jak śpi u nas pies rodziców kot jest przez niego dokładnie wylizany, a jak ma już dość to po prostu chowa się. Czasami owszem pokaże kto rządzi, ale są to sytuacje sporadyczne. Za to wieczorem zaczepia psa, gdy ten "odjeżdża" już w swoim legowisku :D

Awatar użytkownika
ewry
Posty: 624
Rejestracja: ndz lip 01, 2007 23:59 pm
Lokalizacja: Lębork
Kontakt:

Post autor: ewry » pn paź 10, 2011 22:54 pm

Ja jestem dobrej myśli- jeżeli tylko Twoje córeczki będa się bawic z maluchem ( a w to nie wątpię), to na pewno Filip nie zostanie zamęczony:) Owszem, pewnie bez fukania się nie obejdzie, ale to normalne. Niedawno wprowadzałam do stada nową kotkę - i nawieksze opory w zaakaceptowanu małej miała najmłodsza domowniczka, zaledwie o 4 miesiące starsza do nowej koteczki. Potrzebowała 3 tygodni na akceptację. A teraz to najlepsze przyjaciólki:)

Życzę Ci , żeby Twoja świnka-skarbonka zapełniła się jak najszybciej:)
emiko*pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Myślimy o nowym mainkunie”