Jak namówić tatę?

Wybór kociaka, przygotowanie domu, adaptacja

Moderator: Kocurowa

ODPOWIEDZ
Kayline
Posty: 62
Rejestracja: sob cze 17, 2006 8:39 am
Kontakt:

Jak namówić tatę?

Post autor: Kayline » wt paź 23, 2007 16:54 pm

Mam duży problem...Zakochałam się w maine coonach i chociaż mam już jednego to pragnę z całego serca nastepnego. Tu się zaczynają schody, bo my (mama i ja)...no z nami nie ma problemu kociaka wzięłybyśmy od razu, ale z tatą jest gorzej, bo nie będzie chciał się zgodzić, wynajdzie 1000 powodów, "jak to jeden kot wystarczy". Proszę Was o rady jak namówić tego oporniaka na nowego coon'ka :lol: :lol:.
kitty-swetty

Awatar użytkownika
Minojami
Posty: 3763
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 14:17 pm
Lokalizacja: Worms
Kontakt:

Post autor: Minojami » wt paź 23, 2007 18:26 pm

posadzic przed komputerem i kazac czytac forum.... :lol: Ale powaznie, ja wczesniej mialam jednego i bylo ok, ale nigdy nie sadzilam ze dwa moga tak super sie soba zajmowac i bawic. Sadzilam tez, ze jeden jest zawesze bardziej przywiazany...ale przy trzech stwierdzam, ze nie ma roznicy. Kazdy domaga sie swoich pieszczot, kazdy ma swoje obyczaje i nawyki...
Uda ci sie...
Obrazek

Awatar użytkownika
Kocurowa
Moderator
Posty: 2001
Rejestracja: pt cze 22, 2007 15:45 pm
Kontakt:

Post autor: Kocurowa » wt paź 23, 2007 19:12 pm

1 kot to ZDECYDOWANIE ZA MAŁO !!!

jak jest ich więcej to wydaje mi się że są szczęśliwsze.

To chyba tak jak z dziećmi..... jedynak zawsze się trochę nudzi i wciąga rodziców we wszystko co chce robić, natomiast jak jest dwoje dzieci, to mimo małych sprzeczek bardzo się kochają i ze sobą się bawią i chyba trochę lepiej się wychowują.

A poza tym jaka dla Ciebie różnica....
kuwetkę i tak już masz....
jedzonko i żwirek i tak kupujesz....
poranne pobudki i zapewne niezłe rozrabianko co rano czy wieczorem też już masz....
odpowiedzialność za stworzonko i tak już wisi nad Twoją głową....
więc tak naprawdę... jeden kotek więcej nie zrobi różnicy a ile da radości :)

Trzymam kciuki za to żeby udało się tatę namówić

Ja nie wyobrażam sobie teraz nie mieć swojej bandy futrzaków :)

Kayline
Posty: 62
Rejestracja: sob cze 17, 2006 8:39 am
Kontakt:

Post autor: Kayline » wt paź 23, 2007 19:38 pm

Dzięki za wszystkie rady, no i rzeczywiście Kocurowa i tak przecież wszystko kupujemy dla zwierzaka, kuweta no może troche bardziej zabrudzona, ale radości za to o 200 % więcej (tak sądzę czytając opisy kocich perypetii na forum). A Calebowi rzeczywiście się nudzi, bo śpi tyle, że nie wiem... Przy tym miał by jeszcze kurację odchudzającą (a ta by mu się przydała), bo 2 pyszczki do wyżywienia to nie jeden...Naprawdę bardzo dziękuję za te rady, których mi udzieliłyście, ale ja jestem zapobiegliwa i przewiduję wszystkie scenariusze namawiania, a teraz chodzi mi mianowicie o podróże z jednym tchórzem jeszcze można gdzieś pojechać, albo komuś zostawić...ja uważam, że to nie problem wziąć je dwa, ale trudno to wytłumaczyć Panu i Władcy, czy macie może jakieś pomysły???
kitty-swetty

Awatar użytkownika
maja
Posty: 3812
Rejestracja: ndz lut 18, 2007 7:23 am
Lokalizacja: gdynia

Post autor: maja » śr paź 24, 2007 6:41 am

wie$z...
ą dwie opcje..albo przeczekać ,,
lub dalej piłować ,marudzic i pokazywać fotki necie (kociat)

lub po$tawic przed faktem dokonanym..
dawniej na mojego TZa tylko taki $po$ób był dobry..po pro$tu przywoziłam kociaka i kropka..
pare dni $ie nie odzywał ..a potem pałał miło$cią (do kota oczywi$cie)

choć my$lę ze w$zy$cy domownicy mu$zą wyrazic zgode na dokocenie

nie poddawaj $ię :P

Awatar użytkownika
Kocurowa
Moderator
Posty: 2001
Rejestracja: pt cze 22, 2007 15:45 pm
Kontakt:

Post autor: Kocurowa » śr paź 24, 2007 10:18 am

Jak woziłam samochodem jednego to bardziej był wystraszony niż jak jeżdżą sobie razem....
z hotelami, pensjonatami i innymi miejscami gdzie się zatrzymujesz na wakacjach ja nigdy nie miałam problemów, zawsze wszyscy się zgadzali na kotki a 1 czy 2 nie robiło im różnicy.

Jak zostawiałabym u kogoś to też wszystko jedno, bo skoro ma się opiekować 1 to i 2 się zaopiekuje, a nie będziesz się przynajmniej martwić, że on sam.... jeden.... będzie za Tobą baaaardzo tęsknił jak wyjedziesz a on taki biedniusi zostanie.... samotny....
a tak zawsze będzie miał towarzysza, który mu doda otuchy :)

Kayline
Posty: 62
Rejestracja: sob cze 17, 2006 8:39 am
Kontakt:

Post autor: Kayline » czw paź 25, 2007 15:00 pm

Dzięki Wam za odpowiedzi!!! :D :D :D mam teraz o wiele, wiele więcej argumentów.
kitty-swetty

Awatar użytkownika
Kocurowa
Moderator
Posty: 2001
Rejestracja: pt cze 22, 2007 15:45 pm
Kontakt:

Post autor: Kocurowa » czw paź 25, 2007 15:21 pm

trzymamy kciuki :D

marcinek12
Posty: 3
Rejestracja: wt lut 07, 2017 13:48 pm

Post autor: marcinek12 » wt lut 07, 2017 13:54 pm

Ja mam podobnie tylko u mnie mama nie chce się zgodzić na kota. Tacie to obojętne bo miał kiedyś kota i mówi, że fajne zwierzaki są ale mam się boi, że ją podrapią. Zastanawiam się czy nie przynieść do domu kota koleżanki dla porównania. Co myślicie?

luskop1
Posty: 1
Rejestracja: wt kwie 04, 2017 9:00 am

Post autor: luskop1 » wt kwie 04, 2017 9:08 am

U mnie mój tata też nie chce się zgodzić na kota. Mówi, że mamy psa, ale to nie żaden kłopot. Wiem, że mój piesek będzie łagodny dla kota i zostaną przyjaciółmi. Ale jak to mówię tacie to zaczyna się gratka o tym, że kto będzie karmił tego kota i nie wierzy abym to była ja.

szalast
Posty: 1
Rejestracja: pn lis 27, 2017 19:14 pm

Post autor: szalast » pn lis 27, 2017 20:06 pm

mam nadzieje ze sie udalo namowic !

Nataniel
Posty: 3
Rejestracja: pn sty 15, 2018 11:42 am

Post autor: Nataniel » pn sty 15, 2018 11:44 am

U nas też był ten problem ja z siostrą chciałem drugiego kociaka jednak tata był stanowczo na nie, jednak po jakimś czasie nadał się namówić :)
Szukasz profesjonalnego nagłośnienia? Zapraszamy do nas.
blog

ODPOWIEDZ

Wróć do „Myślimy o nowym mainkunie”