Kto zna hodowlę Medium Color PL

Wybór kociaka, przygotowanie domu, adaptacja

Moderator: Kocurowa

Awatar użytkownika
Gocha1p
Posty: 2894
Rejestracja: pn lis 22, 2010 13:13 pm
Lokalizacja: Myszków, Śląsk

Post autor: Gocha1p » sob lip 12, 2014 21:01 pm

Oj Dorotka to ja mam taką agentkę co jej na przetrzymanie wziąć nie mogę :? bo ona dziubnie tylko karmy tyle byle przeżyć dosłownie garstkę. I mówię tu o karmie na którą np chciałabym ją przerzucić. Więc sobie odpuściłam :cry: bo z takim dziubaniem to by wyglądała strasznie :cry:
Obrazek

Obrazek

aw
Posty: 153
Rejestracja: czw wrz 26, 2013 15:42 pm

Post autor: aw » pn lip 14, 2014 8:42 am

Sprawa niestety wygląda na poważną. Żaden kot nie lubi jak się go karmi strzykawką, woli samemu. Skoro badania nic nie wykazują, to może to być jakiś uraz mechaniczny, uszkodzony ząb itp. Może chciał coś jeść czego nie powinien i skaleczył sobie podniebienie. Wtedy rzeczywiście kot niechętnie by jadł z miski a chętnie ze strzykawki. Z drugiej strony słyszy się o kotach które wyjątkowo sa wrażliwe na karmy, np. na ich zmianę. Szkoda że nie masz dobrego kontaktu z hodowczynią, powinna w tej sytuacji przynajmniej powiedzieć co kot jadł wcześniej. Czasem pakiety próbne jakie się dostaje to nie ta karma którą stosował hodowca.

Polecam zmianę karmy na mokrą albo sensible np. mokrą grau bez zbóż lub suchą miezelinos kitten która jest miękka i łatwo ją przegryźć. (Mogą być inne marki, ale te mam sprawdzone dlatego o tych pisze)

Trzeba tez rozważyć czy u kotka nie ma po prostu tendencji do tworzenia się kul włosowych w żołądku. Kot zlizuje sierść i ja połyka, to zdarza sie tez u młodych kotów np. kilka razy było tak z moim, wtedy bardzo pomogła ta pasta:
http://sklep.vittles.pl/166,grau-ccp-pa ... elita.html

Nie jest to pasta którą kot będzie bardzo chętnie jadł od razu, musi przyzwyczaić się do ziołowego zapachu i smaku, dlatego na początku polecam łączyć ją z jedzeniem, po jakims czasie będzie ją juz zlizywał z tubki.

Natomiast kot będzie uwielbiał ta pastę:
http://sklep.vittles.pl/165,grau-cat-ca ... -kota.html

Przyjęło się że kota nie powinno się przewitamizować, ale w tym wypadku skoro jest taki słaby to trochę witamin nie zaszkodzi. Ja daje tą pastę swojemu kotowi w porcjach 1cm-2cm różnie czasem codziennie, czasem raz w tygodniu (ja używam jej do nagradzania dobrych zachowań), to już wg uznania, byle też nie za dużo bo wszystkie karmy mają w składzie witaminy. Wg wytwórcy to powinno być na każde 5 kg masy ciała 3 x dziennie po 1g (ok. 1,5 cm pasek pasty) w tym wypadku będzie to mniej bo kot lżejszy ;-). Spokojnie można byłoby dać kotu 1 raz dziennie.

Kot je tą pastę prosto z tubki.

Wioletta.Mielnik
Posty: 1
Rejestracja: wt paź 07, 2014 14:00 pm

Medium Color

Post autor: Wioletta.Mielnik » wt paź 14, 2014 20:03 pm

Witam wszystkich Kociarzy .
Bywam na forum od ponad roku i podczytuje od czasu do czasu
Mam już 2 letniego pięknego Leonka z hodowli Medium Color i wkrótce odbieram koteczkę do pary.
Trafiłam do hodowli za namowa mojej znajomej ,która takze posiada kotka od Pani Ani .
Jesteśmy zachwycone kotami Medium color koty te maja charakterystyczny wygląd i są rozpoznawalne wśród innych.
Najważniejsze jednak ,ze posiadają niesamowita osobowość , są bardziej ludzkie , inteligentne
i miziaste niz maine coon z którymi do tej pory miałam do czynienia .
Polecam hodowle koty piękne ,przyjacielskie i pachnące .Hodowczyni miłośniczka zwierząt nie tylko kotów , osoba pomoocną zaangażowana w leczenie mojego psa , dostałam nawet pozwolenie na dzwonienie w nocy . Teraz czekamy na nasza dziewczynke z Medium Color .
Pozdrawiam.
Wioletta Mielnik

KamilaSohor
Posty: 1
Rejestracja: czw lis 09, 2017 0:08 am

Hodowla Medium Color

Post autor: KamilaSohor » czw lis 09, 2017 0:27 am

Witam .Jestem właścicielką dwóch maine coon z hodowli Medium Color . Bardzo dobre wrażenie zrobiła na mnie hodowczyni . Po rezerwacji pierwszego kotka do czasu odbioru odwiedziłam hodowlę dwa razy .
Kociaczki są miłe w kontaktach z ludźmi . Wszystkie lgnęły mi na kolana . W domu panowała czystość ( co mnie mile zaskoczyło - nie było czuć żadnych kotów ) . Kociaczki zdrowe , skore do zabawy . A hodowczyni udzieliła odpowiedzi na wszystkie nurtujące mnie pytania . Trochę wahałam się nad ceną ale w porównaniu do innych hodowli, które również odwiedziłam są to koty z pierwszego zdarzenia . Myślę , że warto wydać kilkaset złoty więcej i przez kilkanaście lat cieszyć się wyjątkowej urody zdrowym kociakiem . Moja Nestea jest dostojna a wieczorkami lubi się poprzytulać . a Rufi przekupił moją rodzinę łobuzerskim charakterkiem . Oba kotki dogadują się bez problemu i nie odstępują siebie na krok. Teraz próbuję namówić męża na trzeciego kotka . Z czystym sumieniem polecam. Jak maine coon to tylko z renomowanej hodowli . Pozdrawiam
Patix pisze:W przyszłym tygodniu odbieram ślicznego kocurka MCO. Czy ktoś z Was posiada jakieś informacje o hodowli Medium Color Pl. Nie mam żadnego doświadczenia i trudno mi ocenić czy to dobra hodowla. Proszę o pomoc.
Pozdrawiam wszystkich kociolubnych :D
Kamila

ODPOWIEDZ

Wróć do „Myślimy o nowym mainkunie”