RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyZaloguj
Koty
Odpowiedz do tematu Strona 4 z 4
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Rude dziewczynki z Petiqette*PL
Autor Wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Nie da się wyhodować ideału MCO, bo każdy hodowca całe życie do niego dąży, a i tak nigdy go nie osiąga Smile nawet World Winner ma wady, nie ma kota idealnego. Jednemu się podoba to, innemu tamto... sędziowie mimo iż oceniają też mają swoje gusta. Samemu trzeba nabrać rozumu, bo inaczej idzie ogłupieć Very Happy.


_________________
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Odpowiedz z cytatem
Post  
Ok. i tej wersji będę się trzymać .
Wracam do łamania szyfru translatora.

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
CatDog napisał:
Ok. i tej wersji będę się trzymać .
Wracam do łamania szyfru translatora.


Ale powiem Ci jedno, siedzę w tym cudownym świecie kociarzy już trochę i mimo iż 3 lata temu pragnęłam MCO no idealnego to dzisiaj najchętniej wzięłabym takiego z takiej hodowli która ma mało kotów, rzadko robi mioty, ma kociaki w 100% wypieszczone, dobrze karmione, socjalizowane, gdzie hodowca zbiera informacje o przyszłym właścicielu, chce dokładnie wiedzieć jak i gdzie będzie żyło jego kocie. Żeby w wyprawce dał album ze zdjęciami od urodzenia.. tak o takim teraz marzę Very Happy.

Oczywiście mój Haru był dobrym wyborem, miałam farta, że mimo iż kierowałam się wyglądem kota tak dobrze trafiłam. Embarassed


_________________
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Odpowiedz z cytatem
Post  
Wiem, wiem i rozumiem.
Widziałam różne kociarnie i włos mi się czasem jeżył. Kotki na pół dzikie i nadające się tylko do wygolenia a o kociakach nie wspomnę. Jaka socjalizacja?. Przecież dostają jeść i pić więc powinny być zadowolone.
Piszę kociarnie bo hodowlą tego nigdy nie nazwę. Bardziej pasuje - fabryka kotów.
Moją pierwszą kotkę nabyłam ze znanej hodowli z tradycjami. Nie marudziłam specjalnie i wybrałam kota sercem a nie rozumem. Już niestety tak mam. Też dobrze trafiłam . Z resztą jestem zdania, że jak sobie wychowasz tak masz. Natomiast ani pomocy (bo kota jest alergiczką) ani zainteresowania ze strony hodowli nie było. Nawet oryginału rodowodu do dziś nie otrzymałam. Powód jest mi znany. Pani utrzymuje kontakt tylko z tymi, którzy kupili u Niej koty do hodowli a ja nabyłam na kolanka i nie wystawiałam. Zwyczajnie szkoda dla mnie czasu. Na fejsie jej pełno przez okrągły dzień a odpowiedzieć na e-maila nie ma czasu.
Z dobrym domem też bywa różnie. Jako wolontariusz trzymałam u siebie koty i psy w DT i szukałam dla nich domów. Podczas rozmów i wizyt adopcyjnych wszystko było ok a jednak jeden pies wracał do mnie aż dwa razy. Z kotami miałam więcej szczęścia. Do dziś ni wrócił żaden.

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
CatDog napisał:
Wiem, wiem i rozumiem.
"Nie marudziłam specjalnie i wybrałam kota sercem a nie rozumem. Już niestety tak mam. Też dobrze trafiłam . Z resztą jestem zdania, że jak sobie wychowasz tak masz."


Uważam, że z kotami jest jak z dziećmi: jeśli z domku-hodowli nie wyjdą dobrze ułożone i wypieszczone, wymiziane, super zsocjalizowane to potem choćby stawać na rzęsach, mało szansy jest na poprawienie temperamentu i zachowań.
Ja swojego pierwszego mco też wybrałam sercem-a raczej oczami- był "najsmutniejszy" w całym miocie. Przejechałam się na nim jak po lodzie. Pewnych zachowań nie byłam w stanie wykorzenić, mimo usilnych, wieloletnich starań. Ja mogę sobie wychowywać a on i tak swoje wie najlepiej.
Swoje kociaki wychowuję na takie, jakie sama chciałabym dostać.

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Czy to kot dorosły czy kociak czy też pies musi być przeznaczony dla Ciebie.
Tu działają jakieś czary, chemia, feromony, nie wiem co ale zawsze działa.
Swoją najstarszą kotkę (dziś ma 19 lat) znalazłam na ulicy a właściwie ona mnie znalazła i wsiadła do mojego samochodu. Ukrop był okropny, sierpień, ze 30stopni w cieniu. Czekałam w samochodzie i otworzyłam drzwi dla przeciągu. Kota na mnie spojrzała więc do niej zagadałam i po prostu wpakowała mi się do samochodu kupka zapchlonego nieszczęścia. Zabrałam i mieszkamy sobie razem do dziś. Każdemu życzę takiego kota. Jest po prostu doskonała. Czyściutka, grzeczna, towarzyska, bardzo mądra. Nigdy ale to nigdy nie miałam z nią kłopotu. Rozumiemy się doskonale i kochamy bardzo. Przeznaczenie i już!
Jedyną jej wadą jest zazdrość. Kiedy miała 12-13 lat zakupiłam kotkę MCO. Mała oczywiście stała się oczkiem w głowie całego domu. Stara królowa tak się obraziła, że przez 2 lata nie pozwoliła się pogłaskać i prychała na mnie a dopiero po 3-ch latach wróciła do mojego łóżka, które okupuje do dziś bezwarunkowo.

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Przestudiowałam wspominaną już stronę i naprawdę mi sie podoba. Wprawdzie faktycznie wygląda na starą i pokazuje koty w "starym typie", które zdecydowanie bardziej mi się podobają. Dla mnie doskonała lekcja.
Broń Boże nie mam nic przeciwko "nowemu typowi" pod warunkiem, że kot nadal jest harmonijny.
Znalazłam tam naprawdę ciekawe porównania.

W tym celu przesuwam dyskusję na Historię i budowę kota.
Jeśli macie czas i ochotę zabierzcie głos . Każde spostrzeżenie i opinia na wagę złota.
Na początek zamieszczę tam zdjęcia z tej niemieckiej strony i proszę o uwagi.
Proszę zamieszczajcie zdjęcia dobrego oka, profilu, brody i kiepskiego oka, profilu, brody albo chociaż wyraźcie swoją opinię i spostrzeżenia. Pliiiiizzz study
Nie oczekuję imion, hodowli itp. Myślę, że będzie to wielka pomoc dla mnie i innych początkujących.
W końcu naszym zadaniem jest dbanie o wzorzec rasy.

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Godzina z życia kota

Po każdej drzemce należy uzupełnić zapasy energii. Od dziecka barfowanie.








Mama daje dobry przykład chociaż woli pokrojone:?



Potem trochę majeranku dla lepszego trawienia, czasem trochę bazylii, szczypior też smaczny



Z lekka się obmyć


Mama doszlifuje Sad



po czym............ wizyta w mega kuwecie



Teraz można pobrykać Razz



zniszczyć pańci tapicerkę




no koniecznie trzeba sprawdzić czy ogórki nie przerosły




No i po godzinie bateria się wyczerpuje.









Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
CatDog napisał:
Godzina z życia kota

Po każdej drzemce należy uzupełnić zapasy energii. Od dziecka barfowanie.


Noo i to mi się podoba Very Happy Very Happy


_________________
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Odpowiedz z cytatem
Post  
Tylko godzina a tyle się dzieje w życiu tych małych futerek Smile super zdjęcia no i maluchy przesłodkie!!!

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Slodziaki Very Happy

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Dziś dziewczynki kończą 3 miesiące occasion9
Zmieniły się bardzo. Chowają się zdrowo i rosną jak na drożdżach. Ważą już po 2,5kg.
Aida w obróżce (pierwsze 6 zdjęć), Aisza bez.




























Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:
Odpowiedz do tematu Strona 4 z 4
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach