Strona 5 z 7

: śr mar 13, 2013 19:43 pm
autor: Świtezianka
A_Kostyra pisze:tylko wyobrazić sobie jak idzie taki jeden wielki na miasto i kryje wszystkie kotki ;)
Dlatego piszę, że czynne koty hodowlane raczej nie mogą być wolne :wink:

: śr mar 13, 2013 20:45 pm
autor: Agłaja
wiecie co to zalezy gdzie kto mieszka. ja generalnie jestem przeciwna wychodzeniu kotow, to zawsze jest niebezpieczne. my mamy dom z ogrodem pod lasem, na uboczu, i zastanawiam sie nad wypuszczaniem kastratow na dwor. ale co innego jak ktos mieszka w centrum, ruchliwa ulica
i koty wypuszcza.... moja sasiadka/ jeszcze z miasta/ stracila 4 koty wychodzace....

: śr mar 13, 2013 21:25 pm
autor: Świtezianka
Agłaja pisze:wiecie co to zalezy gdzie kto mieszka. ja generalnie jestem przeciwna wychodzeniu kotow, to zawsze jest niebezpieczne. my mamy dom z ogrodem pod lasem, na uboczu, i zastanawiam sie nad wypuszczaniem kastratow na dwor. ale co innego jak ktos mieszka w centrum, ruchliwa ulica
i koty wypuszcza.... moja sasiadka/ jeszcze z miasta/ stracila 4 koty wychodzace....
oczywiście miasto i bliskość ulicy nie jest odpowiednia dla kotów. Ale Ty masz warunki super dla kastracików, daj im coś z życia, daleko nie pójdą a jakie będą szczęśliwe :)

: śr mar 13, 2013 21:48 pm
autor: Minojami
tak wypusc, moze pies zdziczaly zagryzie albo lisek, albo klusownik albo gdzies trucizne zje....

dla mnie wypuszczanie kota obojetnie gdzie sie nei miszka nie wchodzio wogole w rachube. w kazdej umowie mam zakaz (i na razie z tym nie bylo problemu( puszczania samopas.
ktos ma ogrod? super, co za problem zabezpieczyc, ogrodzic lub woliere zbudowac.

czemu ludzie mysla ze kot MUSI chodzic na wolnosci???
psy tez kochaja wolnosc (chociaz w PL to normalne ze luzem laza i same)
konik krowka tez wolnosc chce miec ;-)

ale to jest fakt, moje koty uwielbiaja wylazic na dwor. kolejka stoi przed tarasem zeby otworzyc.

: śr mar 13, 2013 22:52 pm
autor: Świtezianka
Ja uważam inaczej.
Kot, który jest kastratem, powinien miec mozliwość przebywania na powietrzu i jezeli jest to mozliwe chodzenia swoimi drogami.

: śr mar 13, 2013 23:30 pm
autor: Minojami
Świtezianka pisze:Ja uważam inaczej.
Kot, który jest kastratem, powinien miec mozliwość przebywania na powietrzu i jezeli jest to mozliwe chodzenia swoimi drogami.
Wytlumacz mi prosze... Dlaczego Kastrat ma byc narazony na niebezpieczenstwo i cierpienie? Po prostu nie rozumiem tego

: śr mar 13, 2013 23:32 pm
autor: shedoro
Świtezianka pisze:Ja uważam inaczej.
Kot, który jest kastratem, powinien miec mozliwość przebywania na powietrzu i jezeli jest to mozliwe chodzenia swoimi drogami.
taaaak...dopoki nie doczolga sie na prog z przetraconym kregoslupem, bo sasiadowi sie nie spodobalo ze lazi mu po kurniku,i dowalil lopata.....albo auto przetracilo.
Ciekawe czy wtedy wlasciciel zbierajacy kupke tego nieszczescia z wycieraczki i z lzami w oczach jadacy na eutanazje do weta...bedzie nadal uwazal ze wypuszczanie kota luzem jest najlepsze co mogl mu w zyciu zapewnic

Owszem kot w ogrodzie jak najbardziej, ale zabezpieczonym!!!!

: śr mar 13, 2013 23:35 pm
autor: shedoro
nie zapominajmy ze nie kazdy czlowiek lubi koty, sa tacy co ich nienawidza!!
sama bylam swiadkiem jak kierowca przedemna dodal gazu zeby trafic kolami kota :evil:

Obrazek

przyklad losu szczesliwego kozystajacego z wolnosci kota.....sorry ale w tym temacie nie znam kompromisow :twisted:

: śr mar 13, 2013 23:42 pm
autor: Gocha1p
chyba temat zszedł trochę na boczne tory :wink:
Dorota plisss oszczędź mi tych strasznych i okrutnych widoków :cry:

: śr mar 13, 2013 23:45 pm
autor: shedoro
Gocha1p pisze: Dorota plisss oszczędź mi tych strasznych i okrutnych widoków :cry:
Sorry ale czasem dopiero tak dociera do ludzi czym konczy sie wolnosc kota....

Sama kiedys niechcacy przejechalam kociaka, nie mialam szans ani ja ani on! Dlugo nie umialam przestac o tym myslec......Od tamtej pory trzesie mna na mysl ze ludzie bezmyslne wypuszczaja koty sobie.

masz racje...watek zszedl z tematu

: śr mar 13, 2013 23:55 pm
autor: Świtezianka
Minojami pisze:
Świtezianka pisze:Ja uważam inaczej.
Kot, który jest kastratem, powinien miec mozliwość przebywania na powietrzu i jezeli jest to mozliwe chodzenia swoimi drogami.
Wytlumacz mi prosze... Dlaczego Kastrat ma byc narazony na niebezpieczenstwo i cierpienie? Po prostu nie rozumiem tego
No dobrze, pewnie mówimy o tym samy, ale inaczej :wink:
Faktycznie napisałam tak, jakbym była zwolennikiem wypuszczania kota w las, poza ogród.
chodzi mi o to, że jak ktos ma ogród powinien tak go zabezpieczyć, żeby kot mógł chodzić po całym ogrodzie, nie tylko przebywać w wolierze.
Jeżeli ma nienormalnych sasiadów, którzy leją koty i szczują psami to oczywiście odradzam wypuszcznie samego kota.
Dlaczego zaraz myslisz o najgorszym? Od dziecka miałam koty które chodziły po podwórku i nigdy im się nic nie stało, przychodziły tylko na spanie i jedzenie do domu.
Ale oczywiście ulica na ktorej mieszkałam i sąsiedzi była spokojna a ludzie kochający koty. Te koty były moje, a często spały u sąsiada na fotelu. Ja mam tylko dobre wspomnienia :wink:
Ale jeżeli ktos ma nienormalnych sąsiadów, to powinien sam przemyśleć.
Czemu kota rasowego, z rodowodem trzeba traktować inaczej niż zwykłego dachowca?

: śr mar 13, 2013 23:59 pm
autor: Świtezianka
shedoro pisze:
Gocha1p pisze: Dorota plisss oszczędź mi tych strasznych i okrutnych widoków :cry:
Sorry ale czasem dopiero tak dociera do ludzi czym konczy sie wolnosc kota....

Sama kiedys niechcacy przejechalam kociaka, nie mialam szans ani ja ani on! Dlugo nie umialam przestac o tym myslec......Od tamtej pory trzesie mna na mysl ze ludzie bezmyslne wypuszczaja koty sobie.

masz racje...watek zszedl z tematu
Dorota, nie musisz mi aż tak dosadnie pokazywać czym grozi wypuszczanie kota w mieście :wink:
Jestem kierowcą i nie raz mijałam rozjechane koty czy psy. Cywilizacja nie służy nikomu, a juz na pewno nie zwierzakom.

: czw mar 14, 2013 0:03 am
autor: Minojami
Ja nie wydzielam rasowy czy dachowiec... Ani jednego Ani drgiego samopas nie puszcze.
Nie robie roznicy hodowlany wartosciowy a Kastrat nie... Tak samo dbam o wszystke.
Nie odkrecaj teraz ... Napisalas wyraznie ze Kastrat moze wolno latac,

: czw mar 14, 2013 0:10 am
autor: Świtezianka
nie mam zamiaru brać dłuzej w tej dyskusji udziału.
Kazdy ma swoje zdanie i nie raz już powtarzałam, żeby szanować zdanie innych.

: czw mar 14, 2013 7:23 am
autor: A_Kostyra
Ja rozumiem co miała na myśli Świtezianka.
Wiele osób ma koty rasowe które wychodzą i wracają i jest wszystko ok.

ale jeżeli wypuścisz kota płodnego nie blokowanego to może przynieść Ci do domu mnóstwo świństw, bo naturalne jest że będzie chciał się rozmnażać/kryć/i takie tam. Poza tym kocury płodne bronią swojego terytorium (walki i krew wchodzi w grę)

Co do kastratów to u mnie po ulicy zasuwają dwa piękne norwegi, oba już dość leciwe, więc nie przesadzajmy i nie dramatyzujmy, zwierzęta to nie doniczka z roślina która nie ma własnego rozumku. aaaaaaaaaa.........może mieszkam nie w centrum, ale i tak jest u mnie duży ruch samochodowy ;)