UWAGA NA HODOWLĘ KING OF WIND - KONSTANTYNÓW ŁÓDZKI

Dla tych, które odeszły...

Moderatorzy: Meri, Teba

aries88
Posty: 9
Rejestracja: pn sty 27, 2014 21:01 pm
Lokalizacja: Łódź

UWAGA NA HODOWLĘ KING OF WIND - KONSTANTYNÓW ŁÓDZKI

Post autor: aries88 » pn sty 27, 2014 21:07 pm

27 października 2013r. kupiliśmy kotkę z hodowli „King of wind“ o imieniu Mia (urodzona 15.07.2013r.). Jak informowaliśmy hodowcę telefonicznie kotka musiała zostać poddana zabiegowi eutanazji 23.01.2014r. z uwagi na zakażenie wirusowym zapaleniem otrzewnej (FIP) w postaci wysiękowej. Pierwsze objawy choroby, których niestety nikt wówczas nie powiązał z tak poważnym schorzeniem, pojawiły się około 2 tygodnie po przywiezieniu kotki do naszego domu. Kotka dostała zapalenia spojówek oraz biegunkę. Zastosowano leczenie objawowe, które dało oczekiwaną poprawę stanu zdrowia kotki. Niestety niedługo potem stan zwierzęcia zaczął się szybko pogarszać. Kotka stała się apatyczna, starciła apetyt, przestała rosnąć. Zastosowane leczenie nie dawało poprawy. Ostateczną diagnozę postawiono kiedy wysięk do otrzewnej nasilił sie i wyraźnie uwidocznił. Po zbadaniu płynu z jamy otrzewnej zadecydowaliśmy o konieczności uśpienia kotki.
Ponieważ nie ulega wątpliwości, że kotka została zakażona FIP jeszcze w hodowli niezwłocznie zadzwoniliśmy do hodowcy, który woli jednak zignorować ten fakt niż wyciągność właściwe konsekwencje. Brak poczucia odpowiedzialności za zaistniałą sytuację jest nieuzasadniony i dowodzi jedynie, że hodowla, to dla tych ludzi jedynie sposób na wyłudzanie pieniędzy od nieświadomych ludzi, kupujących chore zwierzęta. Dodatkowo chcą sprowadzać zagrożenie zakażeniem FIP na inne zwierzęta, które zamierzają trzymać w swoim „hotelu dla kotów“ naturalnie - również odpłatnie.
Radzę tą hodowlę omijać z daleka i poszukać innej sprzedającej koty
- z prawdziwym rodowodem a nie świstkiem papieru, który można sobie samemu wydrukować
- wolne od chorób i zakażeń, szczęśliwe koty
- koty, które nie są trzymane w odosobnieniu w śmierdzących moczem i odchodami pomieszczeniach (osobny, pusty dom), które nie boją się ludzi i normalnych domowych dźwięków

Za niewiedzę się płaci. Ja już zapłaciłam bardzo wysoką cenę. Mam nadziję, że nikt więcej już nie będzie musiał.
Pozdrawiam

Zablokowany

Wróć do „TĘCZOWY MOST”