Pseudohodowcy i ich mity

Moderatorzy: Meri, Kocurowa

Awatar użytkownika
phoebe
Posty: 213
Rejestracja: ndz mar 27, 2011 12:05 pm
Lokalizacja: Knurów

Post autor: phoebe » wt lip 26, 2011 8:32 am

Jakbym się tylko dowiedziała, z jakiej hodowli ma tą kotkę to bym zrobiła burdę.. Ale się we mnie gotowało ;/ I to jeszcze chcą ją pokryć niekoniecznie kocurem tej samej rasy ( mają syjamkę ) bo przecież zdrowsze będą jak pomieszają...

Aaaaaa!!!!!!!!!!!!! :evil:
"Posiadanie jednego kota prowadzi do posiadania następnego" ERNEST HEMINGWAY

Awatar użytkownika
Gocha1p
Posty: 2894
Rejestracja: pn lis 22, 2010 13:13 pm
Lokalizacja: Myszków, Śląsk

Post autor: Gocha1p » wt lip 26, 2011 9:02 am

Trzeba było delikatnie podpytać powiedzieć że ty tez masz z hodowli i tak dalej może by się wysypała
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
phoebe
Posty: 213
Rejestracja: ndz mar 27, 2011 12:05 pm
Lokalizacja: Knurów

Post autor: phoebe » wt lip 26, 2011 9:07 am

Teraz sobie myślę, że mogłam tak zrobić, ale wtedy byłam tak wściekła, a nie mogłam za bardzo tego po sobie pokazać, że nie w głowie mi były intrygi ;)
Jeszcze zaczęła narzekać na tego weterynarza i mnie wyśmiała, że do niego chodzę, bo to najdroższy wet w okolicy, ona tylko przyszła się zapytać o cenę szczepionki na wściekliznę, bo gdzieś tam jest za 15 zł. A tu jak się okazało za 25 zł - Kpina!

Są ludzie i parapety, nic się nie poradzi...
"Posiadanie jednego kota prowadzi do posiadania następnego" ERNEST HEMINGWAY

Rampaage
Posty: 29
Rejestracja: pn wrz 05, 2011 14:17 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: Rampaage » pn lis 28, 2011 23:00 pm

Ręce opadają....
Powiem tak: dopóki kilku takich się dla przykładu nie odstrzeli w wyjątkowo sadystyczny sposób, albo nie załatwi tego innymi sposobami (może ktoś oglądał "Maszyny śmierci na Discovery?) to taka nędzna podróba hodowcy niczego się nie przestraszy, bo przecież nie ma paragrafu na taki proceder. A nawet jak się pojawią paragrafy, to zawsze znajdzie się sposób żeby je obejść.
A przestaną uprawiać swój handelek dopiero wtedy, kiedy skończą się naiwniacy wierzący w takie głupoty.
Krótko mówiąc: Jak się ktoś Ch**em urodzi to kanarkiem nie zdechnie.


Tyle mojego w temacie.

Azar
Posty: 1
Rejestracja: śr wrz 11, 2013 4:28 am
Lokalizacja: Sosnowiec

sprzedaż kotka

Post autor: Azar » czw wrz 12, 2013 5:03 am

Kotka zarezerwowałam tydzień temu - brytyjczyka. Do tej pory nie miałam kota.

Spotkało mnie takie zdarzenie. Spisałam umowę na konkretnego kociaka (imię, nr rodowodu, wszystko w umowie jest).
Po 2-ch dniach dzwoni właścicielka hodowli i przeprasza, że straszna pomyłka zaszła, że pomylono kotki, a nawet płeć kotków i ten którego wybrałam to kotka, a w ogóle to pomylił te koty weterynarz.
Pachnie mi to jakimś przekrętem. Nie mam zastrzeżeń do hodowli jako takiej - jest to znana hodowla. Ale nie podoba mi się to co pani robi. Ponieważ zastanawiałam się nad dwoma kocurkami , nie wycofałam się z umowy, tylko zgodziłam się na drugiego. I nie wiem czy nie popełniłam błędu. A jak mi wepchnie kotkę, której nie chcę i powie , ze weterynarz się pomylił i źle określił płeć?
Dziwię się takim osobom, bo psują imię własnej hodowli. Zeźlony nabywca może opisać na wszystkich forach , podając nazwę, może powiedzieć, że poczynił wydatki na rzecz kociaka , w końcu i do sądu może trafić, bo został najnormalniej oszukany.

I tyle o znanych hodowcach.
Anita

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9001
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Re: sprzedaż kotka

Post autor: sunshain » czw wrz 12, 2013 7:03 am

Azar pisze:Kotka zarezerwowałam tydzień temu - brytyjczyka. Do tej pory nie miałam kota.

Spotkało mnie takie zdarzenie. Spisałam umowę na konkretnego kociaka (imię, nr rodowodu, wszystko w umowie jest).
Po 2-ch dniach dzwoni właścicielka hodowli i przeprasza, że straszna pomyłka zaszła, że pomylono kotki, a nawet płeć kotków i ten którego wybrałam to kotka, a w ogóle to pomylił te koty weterynarz.
Pachnie mi to jakimś przekrętem. Nie mam zastrzeżeń do hodowli jako takiej - jest to znana hodowla. Ale nie podoba mi się to co pani robi. Ponieważ zastanawiałam się nad dwoma kocurkami , nie wycofałam się z umowy, tylko zgodziłam się na drugiego. I nie wiem czy nie popełniłam błędu. A jak mi wepchnie kotkę, której nie chcę i powie , ze weterynarz się pomylił i źle określił płeć?
Dziwię się takim osobom, bo psują imię własnej hodowli. Zeźlony nabywca może opisać na wszystkich forach , podając nazwę, może powiedzieć, że poczynił wydatki na rzecz kociaka , w końcu i do sądu może trafić, bo został najnormalniej oszukany.

I tyle o znanych hodowcach.
pomyłki co do płci się zdarzają nawet w starych hodowlach i nie raz jest zmiana już po wyrobieniu rodowodu .... syn mojego kocura też okazał się kotką :wink:
Obrazek

Awatar użytkownika
Agłaja
Posty: 1387
Rejestracja: śr mar 22, 2006 21:48 pm
Lokalizacja: znad morza
Kontakt:

Post autor: Agłaja » czw wrz 12, 2013 9:34 am

pewnie ze sie zdarzaja, ja sie co prawda pomylilam tylko przy pierwszym miocie ale zdarza sie. skoro ta pani zadzwonila. przeprosila i jest inny kocurek do wyboru, to jaki problem???jeszcze zeba sadem straszyc? na wszelki wypadek, prosze sprawdzic zaraz po zakupie plec kociaka- u dobrego weta.
Hodowla kotów MAINE COON Cień Pantery*PL

Obrazek

www.coon.bloog.pl

Awatar użytkownika
Gocha1p
Posty: 2894
Rejestracja: pn lis 22, 2010 13:13 pm
Lokalizacja: Myszków, Śląsk

Post autor: Gocha1p » czw wrz 12, 2013 9:39 am

też uważam, że to żaden problem a z płcią to czasem ciężko bywa :)
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
superendi
Posty: 368
Rejestracja: pt wrz 03, 2010 15:12 pm
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Post autor: superendi » pt wrz 13, 2013 16:42 pm

A może obydwa koty są niebieskie, i szukała który to tylko i wyłącznie po numerze microchip? Znam kilku hodowców którzy przed oddaniem kociąt jechali do weterynarza potwierdzić czy to aby napewno ten kociak. Nie ma się o co martwić :D
Obrazek
Obrazek
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Obalamy mity o hodowli, pielęgnacji, żywieniu i tzw. pseudoporady”