prawdy i mity

Moderatorzy: Meri, Kocurowa

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

prawdy i mity

Post autor: sunshain » wt sty 27, 2009 18:53 pm

Dieta dla kastratów

Wśród właścicieli kotów panuje przeświadczenie, że kocury kastrowane częściej zapadają na choroby dolnych dróg moczowych, częściej obserwowany jest krwiomocz.
Kastracja jest zabiegiem, który zmienia temperament zwierzęcia. Metabolizm ulega spowolnieniu, co przy dotychczasowych przyzwyczajeniach zwierzęcia, m.in. małej ilości ruchu, łakomstwie, sprawia, że koty te tyją i to niekiedy bardzo. Otyłość, jak wskazują na to badania, jest czynnikiem sprzyjającym chorobie dolnych dróg moczowych, ale pośrednio związanym z mniejszym spożyciem wody, a tym samym ze zwiększeniem zagęszczania moczu i łatwością krystalizacji.

Choroba dolnych dróg moczowych występuje sezonowo, z nasileniem w okresie jesienno-zimowym. Jest to związane ze zmniejszoną aktywnością zwierząt w tym okresie i dotyczy zarówno kotów kastrowanych, jak i niekastrowanych. Jeśli porównamy koty kastrowane i niekastrowane utrzymywane w tej samej kondycji, okaże się, że zabieg kastracji nie sprzyja wystąpieniu choroby.

Podstawową rolę odgrywa w tym przypadku odpowiednie spożycie wody i utrzymanie odpowiedniej masy ciała kota. Stwierdzono, że występowanie choroby dolnych dróg moczowych jest związane z pewnymi liniami kotów. Odnosi się to w szczególności do niektórych rodzajów kamicy (kamica szczawianowa) oraz śródmiąższowego zapalenia pęcherza moczowego. Dlatego m.in. występowanie chorób dolnych dróg moczowych nie jest typowe nie tylko dla kastrowanych samców, ale dla samców w ogóle, bowiem z równą częstotliwością spotyka się te choroby u samic, przy czym, ze względu na brak cech niedrożności, ich przebieg nie jest aż tak dramatyczny.

Witamina C stosowana jest u kotów w celu zakwaszenia moczu
Jest to powszechny mit, akceptowany zarówno przez właścicieli, hodowców, jak i niestety lekarzy weterynarii. Odczyn moczu zdrowego kota zawiera się w przedziale 6-6,5; wartość 6,5 stanowi granicę krystalizacji dla fosforanów amonowo-magnezowych. Mechanizmy regulujące równowagę kwasowo-zasadową u kota sprawiają, że po spożyciu posiłku pH moczu zwiększa się, co w okresie mniej więcej 4 godzin daje odczyn zasadowy sprzyjający krystalizacji.
Badania przeprowadzone u kotów z użyciem kwasu askorbinowego podawanego w dawce 1860 mg wykazały, że zakwaszanie moczu było iluzoryczne - w zasadzie przez 8 godzin odczyn moczu utrzymywał się ponad granicę krystalizacji.

Podawanie witaminy C ma uzasadnienie jako czynnika zabezpieczającego przed stresem oksydacyjnym przeciwutleniacza, substancji korzystnie działającej na naczynia, uczestniczącej w syntezie kolagenu. Jako substancja zakwaszająca mocz nie znajduje uzasadnienia.


Skład i rodzaj karmy są czynnikiem sprzyjającym powstawaniu skrętu żołądka
Badania przeprowadzone u zwierząt z predylekcją do powstawania tego zespołu jednoznacznie wykazały, że skład, a także rodzaj diety nie mają wpływu na powstawanie skrętu żołądka. Podstawowym czynnikiem jest predylekcja genetyczna. Skręt żołądka jest bezpośrednio związany z przyjęciem karmy, stąd też bierze się błędne przekonanie, że modyfikując jej skład czy też zmieniając rodzaj można zapobiec chorobie. Tak nie jest. Podstawowe znaczenie ma w tym przypadku higiena odżywiania, a także selekcja hodowlana.

Czosnek i cebula pomagają na wszystko

Niektórzy właściciele wiążą z podawaniem czosnku wiele korzyści. Uważa się powszechnie, że czosnek podnosi naturalną odporność, zaś przez wytwarzanie odpowiedniego zapachu odstrasza pchły, a u kotów i w mniejszym stopniu u psów powoduje większe spożycie wody i częstsze oddawanie moczu. Podobne cechy przypisywane są cebuli.

Wiele z tych opinii jest częściowo słusznych, jak chociażby ta, że podawanie czosnku działa przeciwbakteryjnie oraz że u kotów czosnek zwiększa spożycie wody i częstotliwość oddawanego moczu. Cebula z kolei w opinii właścicieli zawiera dużą ilość witaminy C (spostrzeżenia więzienne z okresu caratu). Podstawowym składnikiem o działaniu toksycznym w cebuli są pochodne fenolowe, a także, chociaż opinie nie są w tym przypadku zgodne, dwusiarczek n-propylowy.

Zarówno czosnek, jak i cebula są chętnie zjadane przez psy, u kotów zatrucie jest najczęściej spowodowane podawaniem przez właścicieli i to przede wszystkim czosnku. Podstawowym niebezpieczeństwem w przypadku przyjmowania czosnku lub cebuli jest wystąpienie, i to już po kilku dniach, niedokrwistości hemolitycznej. Pierwszym objawem jest pojawienie się ciałek Heinza. U psa o masie około l5 kg spożycie 30 g czosnku przez 3 dni powoduje wystąpienie niedokrwistości i hemoglobinurii.

Objawy kliniczne obejmują wystąpienie biegunki, wymiotów, gorączki oraz hemoglobinurii. Wymioty i biegunka mogą wystąpić bardzo szybko po zjedzeniu, natomiast inne objawy rozwijają się w ciągu 2-4 dni.

U kotów i w mniejszym stopniu u psów spożywanie czosnku prowadzi już po 2-3 dniach do silnej reakcji skórnej typowej dla alergii pokarmowej. Zmiany zlokalizowane są na szyi, policzkach i są silnie swędzące. Zarówno w przypadku czosnku, jak i cebuli korzyści nie są tak duże, żeby zrekompensować potencjalne niebezpieczeństwa, dlatego powinno się ich unikać.


Karma domowa czy przemysłowa?

Co to znaczy jedzenie domowe ? Jest to tak nieprecyzyjne określenie, że może oznaczać zarówno kompletną zbilansowaną dietę, przygotowaną przez bardzo odpowiedzialnego, świadomego i mającego dużo czasu właściciela, który uwzględni wszystkie zalecenia żywieniowe dla psa czy kota na podstawie receptury przygotowanej przez dietetyka, jak i resztki ze stołu czy też to samo, co jada właściciel.

Możliwości przygotowania zbilansowanej diety w domu, uwzględniającej różne zapotrzebowanie, zarówno fizjologiczne, jak i w stanach choroby, są niewielkie. Nawet jeśli uda nam się ją przygotować, to smakowitość takiej karmy, szczególnie u kotów, może być niewystarczająca, a co za tym idzie zmniejszone spożycie może nie dostarczać wymaganej ilości niezbędnych składników odżywczych.

Potrzeby żywieniowe psów i kotów różnią się od potrzeb, nawyków i upodobań człowieka i to niekiedy dość znacznie. Klasycznym przykładem mogą być koty wegetarian, którzy próbują żywić swoje zwierzęta "zdrową" żywnością. Także mityczne "resztki ze stołu " nie są tak rzadko stosowane w żywieniu szczególnie psów. Nigdy nie jesteśmy w stanie określić, co się w nich znajduje. Najbardziej niebezpieczny jest fakt, że psy chętnie je zjadają. To zachowanie w opinii właściciela stanowi najlepszy dowód ich wartości. Problemy zdrowotne związane z nieprawidłowym żywieniem u zwierząt dorosłych rozwijają się wolno, a objawy kliniczne ujawniają po roku, dwóch, a nawet później. U zwierząt rosnących czy kotów w każdym wieku nieprawidłowe żywienie ujawnia swoje następstwa szybciej. To przecież nadopiekuńczość właścicieli staje się przyczyną wtórnej żywieniowej nadczynności przytarczyc u psów i kotów czy hiperwitaminozy A u kotów.

Przyzwyczajenia właścicieli do podawania naturalnego jedzenia są niekiedy bardzo silne, dlatego wciąż spotykamy się w swojej praktyce z pytaniami, czy rzeczywiście dodając "coś" do gotowej karmy można uczynić zwierzęciu szkodę. Generalna zasada brzmi że nie powinno się tego robić. Każda ingerencja w zbilansowaną karmę zaburza proporcje i sprawia, że nie jest ona już karmą pełnoporcjową czy kompletną. Wszędzie jednak potrzebny jest zdrowy rozsądek i złoty środek. W przypadku właścicieli szczególnie konserwatywnych w odniesieniu do zwierząt dorosłych i zdrowych można zezwolić na dodatek "resztek ze stołu" w ilości nie większej niż 5% dawki pokarmowej zaś mięsa w ilości 10-20% do zbilansowanej karmy suchej. U kotów takie postępowanie nie jest wskazane (zwłaszcza w odniesieniu do wątróbki).
Uzupełnień takich nie powinno się stosować w przypadkach zwierząt rosnących, karmiących w ciąży, starych, a w szczegó1ności chorych, u których specjalistycznych karm nie da się w pełni zastąpić jedzeniem domowym.
Obrazek

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » wt sty 27, 2009 19:03 pm

Fragment chyba nie na czasie biorąc pod uwagę specjalistyczne karmy dla zwierząt z tego typu dolegliwościami.

cyt:
"Czego kot nie powinien jeść:
Suchej karmy: ale tylko jeśli cierpi na choroby dróg moczowych. Taki pokarm może bowiem zaostrzyć objawy choroby, a nawet zatrzymać mocz w organizmie - a to grozi śmiercią."

ze strony: http://www.koty.pogodzinach.net/zywienie.html
Obrazek

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » wt sty 27, 2009 19:08 pm

MIT: Wysterylizowane psy i koty są mniej zdrowe.
FAKTY: Wysterylizowane samce kotów żyją średnio o dwa lata dłużej niż nie poddane temu zabiegowi. Zachorowalność na pewne typy nowotworów złośliwych i podatność na infekcje , szczególnie dróg moczowych, spada u kotów i psów o 98%.

MIT: Doświadczenie porodu poprawia charakter samic.
FAKTY: Nie istnieją medyczne dowody na poparcie tej rozpowszechnionej opinii. W rzeczywistości psy i koty, które poddano sterylizacji przed ich pierwszą rują są mniej kapryśne, mniej zaczepne i zdrowsze niż nie sterylizowane.

MIT: Osobowość psa lub kota zmieni się na gorsze po zabiegu.
FAKTY: Jest dokładnie odwrotnie. Psy i koty poddane sterylizacji nie są zbyt skłonne do włóczęgi, wiążą się silniej ze swoimi ludzkimi opiekunami i mają mniej kłopotliwych nawyków, jak np. wdawanie się w bójki i opryskiwanie moczem swego terytorium.

MIT: Moje kocięta/szczeniaki są takie rozkoszne... łatwo znajdę dla nich dom.
FAKTY: Smutna prawda jest taka, że chociaż małe zwierzaki są urocze, to nie wystarcza dla nich życzliwych i odpowiedzialnych domów. Siedem z każdych dziesięciu psów/kotów trafiających do schroniska jest uśmiercana. Połowa wszystkich, urodzonych każdego roku psów i kotów umiera w schroniskach, laboratoriach i na ulicach.

MIT: Sterylizacja jest nienaturalna. Nie powinniśmy ingerować w przebieg procesów naturalnych.
FAKTY: Udomowione psy i koty są hodowane przez ludzi dla towarzystwa. Rozmnażamy te bezbronne stworzenia, po czym zabijamy miliony z nich każdego roku - to właśnie uznać należy za nienaturalne. Sterylizacja jest humanitarnym rozwiązaniem tego problemu.

MIT: Operacja sterylizacji jest ryzykowna.
FAKTY: Zabiegi sterylizacji są bezpieczne i przeprowadzane przez weterynarzy rutynowo. Polegają na usunięciu fragmentów układu płciowego (rozrodczego) i mogą być dokonywane już na kilkumiesięcznych zwierzętach. Powrót do normalnej aktywności następuje po kilku dniach od zabiegu.
Obrazek

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » wt sty 27, 2009 19:33 pm

Mit: Koty nie potrafią pływać

Fakt: Koty, których ewolucja odbywała się w suchych częściach Eurazji, z natury nie są oswojone z wodą. Pierwsze domowe koty pojawiły się w pustynnym Egipcie. Jednak badania wykazały, jeśli zwierzę styka się z wodą od kociaka, bardzo chętnie się w niej chlapie. W stanie dzikim niektóre koty szukają w wodzie pożywienia. Taraj, czyli kot cętkowany, spotykany w Nepalu, Indiach i Chinach znany jest jako pływający kot. Wyjątkowo długie pazury pomagają mu polować na ryby.

Mit: Koty utrzymują równowagę za pomocą wąsów.

Fakt: Kot za pomocą wibrysów ocenia swoje otoczenie, np. gdy chce się przedostać przez szczelinę, za ich pomocą szacuje jej szerokość. Nie mają one jednak ani negatywnego, ani pozytywnego wpływu na kocią równowagę.

Mit: Kot zawsze wyląduje na czterech łapach.

Fakt: Spadający kot będzie się starał w locie obrócić tak, by wylądować łapami do dołu. Wiele kotów przeżywa upadek z dużej wysokości, ale nie mniejsza ich liczba traci życie lub staje się kalekami. Każdy kto mieszka powyżej pierwszego piętra i ma w domu koty, powinien pomyśleć o zastosowaniu ekranów lub siatek zabezpieczających na balkonie i oknach.
Amerykańskie Stowarzyszenie Zapobiegania Okrucieństwu Wobec Zwierząt (American Society for the Prevention of Cruelty to Animals) bardzo się starało, by wymazać ten mit. Eksperci stworzyli pojecie "high-rise syndrome" ("zespół urazowy po upadku z wysokiego pietra"), aby wyjaśnić, jakie obrażenia odnoszą zwierzęta domowe w razie upadku. Według raportu Ligi Ochrony Kotów (Cats Protection League) najczęściej łamią sobie przy tym szczęki i miednice.

Mit: Kobieta w ciąży powinna pozbyć się kota/kotów.

Fakt: W świecie krąży przerażająca informacja że od kotów można zarazić się toxoplazmozą. Natomiast zaledwie 10 % populacji kociej jest jej nosicielami, głównym źródłem zakażeń jest surowe mięso, a także niemyte warzywa, owoce, praca w ziemi. Prawda jest taka, że większość osób toxoplazmozę ma już za sobą (nawet o tym nie wiedząc) i tym samym mają na nią odporność. Niestety ginekolodzy ciągle jeszcze zalecają przyszłym matkom pozbycie się kota, jednak nie jest to konieczne, ponieważ pierwotniaki rozwijają się tylko w kale kota. Ciężarna kobieta może się nimi zarazić bezpośrednio lub pośrednio, np. kiedy przetrze usta ręką, którą uprzednio usuwała kocie odchody z kuwety. W zupełności wystarczy, aby przyszła matka unikała kontaktu z kocią "ubikacją" i scedowała obowiązek jej czyszczenia na innego z domowników. Zadbany, odrobaczany kot nie jest dla człowieka żadnym zagrożeniem. która może mieć zły wpływ na rozwój płodu w łonie matki jeśli ta zarazi się toxo podczas ciąży. Warto tez wiedzieć ze TOXOPLAZMOZE CIEZARNYCH SIE LECZY. Natomiast, zakażenie ciężarnej nie oznacza automatycznie przeniesienia zakażenia na płód. Choć takie ryzyko istnieje, prawidłowe leczenie je minimalizuje. Nie ma wiec potrzeby żeby kota się pozbywać albo panikować z tego powodu. Zdrowy rozsadek i zachowanie higieny zdecydowanie wystarczy.
Mit: Wykastrowane zwierzę tyje.

Fakt: Tycie jest spowodowane nadmiernym jedzeniem i brakiem ruchu. Wykastrowany kot może być odrobinę mniej aktywny, dlatego należy mu zapewnić rozrywkę i odpowiednią ilość ruchu. Można też zmniejszyć dzienną dawkę jedzenia i podawać kotu karmy typu light.


Mit: Liżąc swoje rany, koty leczą swoje skaleczenia.

Fakt: Właściwości antybakteryjne kociej śliny potrafią zapobiec stanom ropnym w ranach, więc w tym rozumieniu lizanie ran przez koty jest lecznicze. Jednak po trzech, czterech dniach powinniśmy się starać kota zniechęcić do lizania uszkodzonego miejsca, aby mogło zarosnąć nową skórą. By zniechęcić kota przed ciągłym drażnieniem rany, miejsce wokół niej najlepiej spryskać jakimś gorzkim środkiem dezynfekującym.

Mit: Koty powodują bezpłodność.

Fakt: Nie ma na to żadnych naukowych ani praktycznych wziętych z życia dowodów. Stwierdzenie wyssane z palca.

Mit: Kot powinien codziennie pić mleko.

Fakt: Koty zazwyczaj lubią mleko, ale go nie potrzebują w swojej diecie, jeżeli są właściwie odżywiane. Niektóre koty często po mleku maja biegunki, jeżeli wypiją go zbyt dużo. Jeżeli zamierzamy w ogóle podawać kotu mleko, to tylko w małych ilościach i niezbyt często. Można kupić w naszych sklepach specjalne mleko dla kotów z obniżoną wartością laktozy. Dzikie koty nie piją mleka, od kiedy przestają ssać matkę. Natomiast zawsze powinny mieć świeżą wodę, do której powinny mieć stały dostęp.

Mit: Dobrze karmiony kot nie poluje.

Fakt: Instynkt łowiecki jest tak głęboko zakodowany w kocie, że nawet najbardziej leniwy, domowy spaślak, nie przepuści okazji, by nie zaczaić się na ruchomy przedmiot i nie dopaść go jednym susem. Kot poluje instynktownie, nie tylko z głodu, i niejednokrotnie bawi się swoją zdobyczą, wzbudzając tym niechęć tych, którzy nie rozumieją kociej psychiki. Czasem kot przynosi opiekunowi swój łup. Robi to w dowód miłości lub z chęci zdobycia naszej akceptacji, i żadnymi zakazami czy karami nie zmieni się tych zachowań.

Mit: Koty trzymane w domu nie mogą się niczym zarazić.

Fakt: Niestety mogą- w domu również są narażone na kontakt z zarazkami przenoszonymi drogą powietrzną lub przyniesionymi przez ich właściciela na obuwiu lub ubraniu. Dlatego odpowiedzialny opiekun szczepi także niewychodzące koty.

Mit: Dodawanie czosnku do karmy kotów pomaga w zwalczaniu pasożytów przewodu pokarmowego.

Fakt: Czosnek nie ma żadnego wpływu na robaki żyjące w przewodzie pokarmowym kota. Najskuteczniejszą metodą jest uczciwe leczenie i profilaktyczne odrobaczanie za pomocą środków przepisanych przez weterynarza.

Mit: Koty leczą swoje rany liżąc je.

Fakt: W rzeczywistości lizanie może tylko spowolnić proces gojenia i spowodować większe uszkodzenie rany, zwłaszcza przy szorstkim języku kota

Mit: Czarne koty przynoszą pecha.

Fakt: I co mają na to powiedzieć opiekunowie czarnego kota w domu? ;-) O dziwo żyją i mają się doskonale, ja również ;-)
Tak naprawdę czarny kolor sierści jest pechowy, ale dla czarnego kota niestety. Dzięki temu zabobonowi, z czasów czarownic i świętej inkwizycji, są często przeganiane, tępione, wszelkiej maści sataniści i inni osobnicy, z zaburzeniami różnego rodzaju, uważają właśnie czarne koty za najlepsze do swoich "obrzędów". Tysiące czarnych kotów na przestrzeni wieków zapłaciło życiem za ludzkie przeświadczenie o ich związkach z diabłem. Czarne koty częściej giną po zmroku pod kołami samochodów. W wielu krajach do dziś czarne koty rzekomo zwiastują nieszczęście, w Anglii zaś - wprost przeciwnie nieszczęsne przynosi biały kot.

Mit: Pies i kot nie mogą żyć w zgodzie.

Fakt: Jak widać na przykładzie wielu osób, które mają pod swoja opieką kota i psa, jest to kolejny stereotyp krzywdzący i kota i psa ;) Te zwierzaki potrafią doskonale się dogadać, albo przynajmniej żyć obok siebie bez specjalnych awantur.

Mit: Jak się ma kota, to się nie wyjdzie za mąż. Koty mają stare panny.

Fakt: Jest wiele "zakoconych" mężatek, matek, rozwiedzionych i wdów - kolejne stwierdzenie wyssane z palca.
Obrazek

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » pn lut 02, 2009 9:24 am

Czy to prawda, że.....

...przynajmniej jeden miot kociąt / szczeniąt jest konieczny dla zdrowia mojej kotki / suki?
Nieprawda. Nie zmniejszy to wcale prawdopodobieństwa wystąpienia chorób układu rozrodczego,
a sprowadzone na świat zwierzęta mogą podzielić los tysięcy bezdomnych, głodnych i katowanych...

...u kastrowanej kotki lub suki może pojawić się ruja lub cieczka?
Tak, może się to zdarzyć w wyjątkowych wypadkach i wcale nie musi być skutkiem niedbałości chirurga! Przypuszcza się, że przyczyną jest istnienie tzw. "trzeciego jajnika" - niewielkiej ilości produkujących estrogeny komórek, rozproszonych w jamie brzusznej oraz działalności kory nadnerczy. Usunięcie przyczyn tego zjawiska nie jest możliwe. Kotka lub suka pozostaje bezpłodna, a objawy rui można powstrzymać podając odpowiednie preparaty hormonalne.

...kastrowane suki miewają problemy z nietrzymaniem moczu?
Tak, schorzenie to może pojawić się w kilka miesięcy, a nawet lat po kastracji u niewielkiej liczby
(ok. 2%) suk operowanych przed pierwszą cieczką. Jednorazowa (zazwyczaj) i krótkotrwała terapia hormonalna może zlikwidować ten problem, a jeśli nie przyniesie ona pożądanego skutku,
dolegliwość daje się rozwiązać przez stosunkowo prostą operację fiksacji (przymocowania) kikuta macicy do ściany brzucha.

...stare suki i kotki są już bezpłodne?
Nie. U kocic ani suk nie występuje menopauza, więc nawet zwierzę w zaawansowanym wieku jest zdolne do rozrodu. Niestety, o wiele częściej zdarzają się wtedy kłopoty z donoszeniem ciąży,
oraz zaburzenia jej przebiegu.

...kastrowane kocury muszą otrzymywać specjalną "karmę dla kastratów"?
Wokół tzw. "karm dla kastratów" narosło szereg nieporozumień. Wielu sprzedawców określa tym mianem karmy dla kotów z problemami urologicznymi. Syndrom urologiczny kotów (SUK) to stan zapalny układu moczowego, który występuje u zwierząt obu płci, kastrowanych i nie poddanych temu zabiegowi! Jego przyczyny są złożone, a leczenie i ewentualne podawanie specjalistycznych karm musi bezwzględnie odbywać się pod okiem lekarza weterynarii. Karmy bytowe niektórych renomowanych firm, dzięki odpowiedniemu zbilansowaniu, pomagają w zachowaniu zdrowia dróg moczowych kotów
i płodnych i kastrowanych.

...kastrowane zwierzęta tyją?
Tyją zwierzęta niewłaściwie odżywiane! Kastrowane zwierzęta nie tracą energii na cykl rozrodczy, poszukiwanie partnera, obronę terytorium, są stateczniejsze i łagodniejsze, wymagają więc mniej kalorycznych posiłków. Zmniejsz porcje jakimi karmisz pupila, możesz również stosować niskokaloryczne karmy typu "light".

...zabieg kastracji jest drogi?
Odpowiedzialna opieka nad zwierzęciem związana jest z ponoszeniem kosztów. Planując zabieg porównaj ceny oraz standard usług oferowanych przez kilka lecznic, upewnij się czy obejmują one również całą opiekę pooperacyjną i wizyty związane np. z podaniem antybiotyków, kontrolą stanu rany, ewentualnym zdjęciem szwów. Porównaj tę sumę z wydatkami jakie musiałbyś ponieść stosując antykoncepcję hormonalną (przeciętny roczny koszt zastrzyków dla suk to 200-300 zł., tabletek: 200 zł.; dla kotek sumy te wynoszą odpowiednio: 120 i 50 zł.). Pomyśl o trudach prowadzenia ciąży, porodu, opieki nad kociętami i szczeniętami, kłopotami ze znalezieniem im domów. Pomyśl o kosztach leczenia chorób takich jak ropomacicze, nowotwory sutek, o wypadkach jakim mogą ulec szukające partnerów zwierzęta. Możesz ich uniknąć opłacając ten jeden zabieg: kastrację...
Obrazek

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » wt lut 03, 2009 7:11 am

Koty żyją dziewięć razy

Natura obdarzyła kota wszystkim, czego trzeba mu do przeżycia: giętkim kręgosłupem, silnie umięśnionym ciałem, skocznością, niezrównaną precyzją ruchów, wyostrzonymi zmysłami, arsenałem kłów i pazurów, umiejętnością bezszelestnego stąpania oraz spadania na cztery łapy. Kot zachował najwięcej dzikości ze wszystkich udomowionych zwierząt. Nic dziwnego, że przy tylu atrybutach człowiek obdarzył go dziewięcioma żywotami. W rzeczywistości kot jest żywotnym, lecz delikatnym stworzeniem, podatnym na zranienia i urazy. Koty mają jedno życie i od nas zależy, czy będą to lata długie, zdrowe i szczęśliwe.

Koty są zimne i nieprzystępne

Koty od zawsze wybierają korzystne dla siebie życie, i to na własnych zasadach. Lecz pogląd, że sprowadziły się do ludzkich siedzib jedynie dla wygody i ciepłej miski, jest niesprawiedliwy. Traktują ludzi, z którymi mieszkają, jak własną rodzinę. Dzielą się z nimi myśliwskimi trofeami. Mruczą i trącają opiekunów łapkami, bawią się z nimi jak z rodzeństwem. Koci pocałunek to przejaw prawdziwego, głębokiego uczucia. Żyjąc na co dzień z kotką wciąż wzruszam się jej życzliwością, przywiązaniem i niezwykłą intuicją. Kot pociesza mnie, kiedy jestem smutna (a naszą psicę, kiedy ta się boi), i cieszy się ze mną, kiedy jestem radosna. Czuję się zaszczycona żyjąc z nią pod jednym dachem.

Koty przywiązują się tylko do miejsca

Istnieje mnóstwo opowieści o kotach, które przebyły setki kilometrów, aby wrócić do swojego domu. Prawda, są to zwierzęta terytorialne i dlatego wciąż znaczą swój rewir, łącznie z opiekunami. Ale wpisane w naturę zachowania terytorialne, w tym nieznośne dla mebli drapanie, nie świadczą o tym, że kotom na ludziach nie zależy. Kot kocha opiekuna także w nowym domu, tyle tylko, że potrzebuje czasu na adaptację.

Czarny kot przynosi nieszczęście

Czarny jest może pechowym kolorem, ale chyba tylko dla kota. Tysiące czarnych kotów zapłaciło życiem za ludzkie przeświadczenie o ich związkach z diabłem. Czarne koty częściej giną po zmroku pod kołami samochodów. W wielu krajach do dziś czarne koty rzekomo zwiastują nieszczęście, w Anglii zaś - wprost przeciwnie.

Kocia sierść powoduje alergie

Ludzie nie są, wbrew powschnemu mniemaniu, uczuleni na futro, ale na białko zawarte w kociej ślinie. Kot myjąc się roznosi jego cząsteczki po całym ciele, a ocierając się o sprzęty także po otoczeniu. Istnieje wiele sposobów zapobiegania objawom uczulenia, o czym innym razem.

Koty są zagrożeniem dla dzieci

Ten szkodliwy pogląd został wzmocniony przez niemądre filmy, w których np. lekarz radzi kobiecie w ciąży pozbyć się kota. Koty nie duszą dzieci i nie wysysają z nich oddechu, jak wierzono w średniowieczu. Co nie znaczy, że małe dzieci i zwierzęta można beztrosko zostawiać bez opieki. Dzieci często nie rozumieją, że z kotem należy obchodzić się delikatnie i póki ten nie nauczy się unikania dziecięcej wylewności, może dojść do wzajemnego zranienia.

Koty muszą pić mleko

Koty rzeczywiście lubią mleko, dlatego kiedyś często przesiadywały w oborach podczas dojenia. Ale krowie mleko nie zawsze jest dla nich odpowiednim pożywieniem. Mleczna dieta, oprócz mleka kociej mamy, może być przyczyną dolegliwości żołądkowych. Niektóre kocie maluchy tracą zdolność przyswajania laktozy i nie należy ich karmić mlekiem, jeśli je źle tolerują. Dzikie koty nie piją mleka, od kiedy przestają ssać matkę. Natomiast nic nie zastąpi futrzakom świeżej wody, do której powinny mieć stały dostęp.

Dobrze karmiony kot nie musi polować

Instynkt łowiecki jest tak głęboko zakodowany w kociej naturze, że nawet najbardziej leniwy domowy spaślak nie przepuści okazji, by nie zaczaić się na ruchomy przedmiot (niekiedy ludzki palec czy nogę) i nie dopaść go jednym susem, podobnie jak czynią to jego dzicy krewni polując na swoje ofiary. Kot poluje z nakazu instynktu, nie tylko z głodu, i niejednokrotnie bawi się swoją zdobyczą, wzbudzając tym niechęć tych, którzy nie rozumieją kociej psychiki. Kot przynosi opiekunowi myśliwski łup w dowód miłości i żadnymi zakazami czy łajaniem nie zmieni się tych zachowań.

Koty mruczą, gdy są szczęśliwe

Mruczenie głaskanego kota - umiejętność, której pozbawione są jego dzicy krewniacy - nieodmiennie sprawia człowiekowi przyjemność. Jednakże ten miły zwyczaj nie zawsze jest oznaką zadowolenia. Koty mruczą, kiedy cierpią z bólu, kiedy rodzą, a nawet kiedy umierają. Nie wytłumaczono jednoznacznie technicznej strony tego zachowania. Niewątpliwie jednak ta unikalna w świecie przyrody zdolność przysparza kotu rzesze wielbicieli.

Koty potrafią same o siebie zadbać

Miłośnicy kotów uważają je za cud natury, bo ich niezwykłe zdolności przystosowawcze pozwoliły im przetrwać najgorsze chwile. Ale myli się ten, kto uważa, że to zwierzę nie wymaga troski. Potrzebuje, jak każda żywa istota, uwagi, uczucia i dbałości. I choć jest mniej kłopotliwy, łatwiejszy w utrzymaniu i bardziej samowystarczalny niż inne domowe zwierzęta - wymaga ochrony, opieki i miłości. I potrafi odwdzięczyć się za to z nawiązką.
Obrazek

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » czw lut 26, 2009 10:26 am

przeczytane na jednym forum ....
koty po kastracji nie wytwarzają hormonu, który rozpuszcza struwity i dlatego takie koty należy karmić specjalistyczną karmą dla kotów kastratów


:? (nawet nie wiem jak to skomentować) :shock:
Obrazek

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » pn kwie 20, 2009 7:18 am

Kastrat musi jeść karmę typu "urinal/urinary"
BZDURA: kastracja to nie choroba.

Karma dla kastrata to nie jest jednoznaczne z karmą dla kotów z problememi urologicznymi (dla kotów chorych). Kastrat to nie kot chory.
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Obalamy mity o hodowli, pielęgnacji, żywieniu i tzw. pseudoporady”