KOT Z RODOWODEM OD PSEUDOHODOWCY??

Dlaczego nie warto ryzykować zakupu zwierząt z podejrzanych źródeł oraz miejsca sprzedaży takich zwierząt.

Moderator: Kocurowa

olamakota
Posty: 25
Rejestracja: wt kwie 19, 2011 21:02 pm

KOT Z RODOWODEM OD PSEUDOHODOWCY??

Post autor: olamakota » pt kwie 22, 2011 8:13 am

Wszyscy wiemy jak wygląda sprawa z pseudohodowlami - zwierzęta rozmnażane bez papierów, ścisk, choroby, fatalne warunki bytowe, aukcje internetowe itd...

Czy czasem nie popełniamy błędu tworząc taki właśnie wizerunek pseudohodowcy? Wydaje mi się, że poprzez przedstawianie takiego stereotypu pseudohodowcy-fabrykanta łatwo jest dać się zwieść wilczkom w owczej skórze.

Przykład:

Hodowla zrzeszona w klubie należącym do Felis Polonia, działająca na rynku od lat, są rodowody, są utytułowane i wygłaskane koty, umowa kupna-sprzedaży, rady jak się opiekować kotkiem (w końcu zwierzak trafia do innej hodowli, początkującej i małej - ale to dobrze, bo będzie traktowany jak domownik a nie reproduktor), są łzy pożegnania i kontakt po zakupie kota. Wszystko cacy? Na pierwszy rzut oka.

Hodowca manipuluje niedoświadczonym hodowcą tak, by nie wyszło na jaw, że koty z jego hodowli są obciążone genetycznie i niosą śmiertelną chorobę. W końcu co tam genetyka, liczy się to, że kot piękny i w typie i zdobywa tytuły, pracując na prestiż hodowli.


Co myślicie na ten temat? Czy spotkaliście się z takim przypadkiem i czy nie należałoby poszerzyć definicję zachowań pseudohodowcy o takie właśnie przypadki??

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9001
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » pt kwie 22, 2011 8:19 am

tyłko nie wrzucaj do jednego worka hodowcy i pseudo
nie mozna porównywac kogoś rozmnażającego zwierzęta "bez papierów", sprzedającego i posiadajacego przeważnie zwierzęta bez szczepień i kojarzącego zwierzęta między rasami a potem sprzedającego jako rasa xxxx w zależności do czego jest bardziej podobne
a o badaniach jakichkolwiek można pomażyć

np. 1 osobnik a reprezentuje 2 rasy

tu jako norweg

http://webcache.googleusercontent.com/s ... .google.pl

a tu jako syberyjczyk

http://allegro.pl/syberyjski-reprodukto ... 91577.html
Obrazek

Świtezianka
Moderator
Posty: 2524
Rejestracja: pt cze 06, 2008 13:38 pm
Lokalizacja: Łódź/Będzin
Kontakt:

Post autor: Świtezianka » pt kwie 22, 2011 8:57 am

Witaj,
Wydaje mi się, że najpierw należałoby się przywitać, może przedstawić i dopiero zadawać pytania.
Nie wiem czemu zamiast standardowego przywitania od razu z "grubej rury" zadajesz pytania???? Z doświadczenia wiem, było tu na Forum juz kilku takich co tylko zadawali po jednym pytaniu, dowiedzieli się co chcieli i do widzenia.
Proponuje zatem najpierw kilka słów o sobie i swoim doświadczeniu z hodowlą, hodowcami a potem kolejny krok i ocenianie innych :wink:

olamakota
Posty: 25
Rejestracja: wt kwie 19, 2011 21:02 pm

Post autor: olamakota » pt kwie 22, 2011 9:03 am

i czy nie należałoby poszerzyć definicję zachowań pseudohodowcy o takie właśnie przypadki?

Kod: Zaznacz cały



Dlatego pytam, i zastanawiam się jak nazwać taką postawę? 

Hodowla powinna, moim zdaniem, mieć na uwadze dobro zwierzęcia i rasy, a rozmnażanie z pełną świadomością obciążonych śmiertelną chorobą kotów jest łamaniem regulaminu hodowlanego FIFe. 

olamakota
Posty: 25
Rejestracja: wt kwie 19, 2011 21:02 pm

Post autor: olamakota » pt kwie 22, 2011 9:22 am

Przepraszam,
Dzień dobry wszystkim,

Bez względu na moje zachowanie, wydaje mi się, że warto poruszyć ten temat, bo o tym się nie mówi, a takie zachowania wyrabiają złą opinię prawdziwym hodowcom.

Jak ktoś się naciął raz, za drugim razem może pomyśleć: po co mam kupować zwierzę z papierami, skoro ryzyko, że kot mi wkrótce padnie jest takie same?

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9001
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » pt kwie 22, 2011 9:31 am

olamakota pisze:Przepraszam,
Dzień dobry wszystkim,

Bez względu na moje zachowanie, wydaje mi się, że warto poruszyć ten temat, bo o tym się nie mówi, a takie zachowania wyrabiają złą opinię prawdziwym hodowcom.

Jak ktoś się naciął raz, za drugim razem może pomyśleć: po co mam kupować zwierzę z papierami, skoro ryzyko, że kot mi wkrótce padnie jest takie same?
pewnie chodzi np. o HCM

to najpierw poczytaj co to jest a potem zadawaj pytania obarczające wina kogoś

poszperaj u pseudo jakie oni tam robią "krzyżówki" i co się z tym wiąże ale nie zawężaj poszukiwań tylko do kategorii II
Obrazek

Awatar użytkownika
maja
Posty: 3812
Rejestracja: ndz lut 18, 2007 7:23 am
Lokalizacja: gdynia

Post autor: maja » pt kwie 22, 2011 9:50 am

po co mam kupować zwierzę z papierami, skoro ryzyko, że kot mi wkrótce padnie jest takie same?
niestety papier zwany rodowodem nie daje gwarancji zdrowia
daje gwarancje udokumentowanego pochodzenia
choć wiadomo
kot rasowy w hodowli,jego rodzice ,dziadkowie sa badani,maja dobra opieke lekarska ,testy
itp itd
niestety nie zawsze da sie uniknąc choroby
(choc ryzyko wad zmniejsza sie pzrez wlasnie selekcję )
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Aksamitka
Posty: 647
Rejestracja: pt sty 01, 2010 16:12 pm
Kontakt:

Post autor: Aksamitka » pt kwie 22, 2011 9:58 am

Olamakota zrobiłaś ostre wejście w temat dlatego odbiór może być różny.
Spróbuj jeszcze raz i dokładniej opisz temat, moim zdaniem masz sporo racji ale zgadzam sie z sunshain i mają. Nie możesz wszystkich wrzucać do jednego worka i nie wszystkie choroby występujące u kotów możemy przewidzieć, ale badania robimy właśnie po to aby im w miarę możliwości zapobiegać.
Nikt do tej pory nie określił momentu historii, w którym człowiek został przez kota udomowiony

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9001
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » pt kwie 22, 2011 10:55 am

Obrazek

Awatar użytkownika
tita
Posty: 621
Rejestracja: ndz sty 30, 2011 19:26 pm
Lokalizacja: Zgorzelec
Kontakt:

Post autor: tita » pt kwie 22, 2011 14:44 pm

sunshain pisze:tyłko nie wrzucaj do jednego worka hodowcy i pseudo
nie mozna porównywac kogoś rozmnażającego zwierzęta "bez papierów", sprzedającego i posiadajacego przeważnie zwierzęta bez szczepień i kojarzącego zwierzęta między rasami a potem sprzedającego jako rasa xxxx w zależności do czego jest bardziej podobne
a o badaniach jakichkolwiek można pomażyć

np. 1 osobnik a reprezentuje 2 rasy

tu jako norweg

http://webcache.googleusercontent.com/s ... .google.pl

a tu jako syberyjczyk

http://allegro.pl/syberyjski-reprodukto ... 91577.html
To mnie zwaliło z nóg :shock: Ludzie są strasznie pokręceni.

Olamakota, hodowla sprzedała ci kota hcm/hcm i to jeszcze hodowlanego więc powinnaś to zgłosić do klubu. Jaka to w ogóle hodowla? Takie hodowle powinno się moim zdaniem opisywać na forach żeby uchronić innych przed kupieniem kota z takiej hodowli.
Kot z pseudohodowli nie jest nawet kotem rasowym więc nie można tego w ogóle porównywać. Prawdą jest, że są też hodowle zarejestrowane, które nie dbają o dobro kotów ale każdy kto miał kontakt z taką hodowlą powinien przestrzegać przed nią innych-takie jest moje zdanie.
Nelcano*PL

Obrazek

Awatar użytkownika
Gocha1p
Posty: 2894
Rejestracja: pn lis 22, 2010 13:13 pm
Lokalizacja: Myszków, Śląsk

Post autor: Gocha1p » pt kwie 22, 2011 15:10 pm

Anitko mnie wydaję, że ciężko jest nawet hodowcy określić czy jego kocie będzie w przyszłości chore tego nie da się przewidzieć! Na pewno sprzedaje zdrowego kociaka a co się potem dzieje to już niestety nie mamy na to wpływu. Jak dobrze zaznaczyła Gosia badania na HCM które były do tej pory robione są według mnie bez znaczenia bo co są 3 geny teraz wcześniej bodajże 2 z kilkuset czy iluś nie wiem dokładnie, kiedy to inny gen nie przebadany będzie niósł właśnie tą chorobę. Dla mnie ważniejsze jest w tym momencie echo serca które bardziej potrafi określić rozwój choroby lub jej brak i ja raczej jako przyszły hodowca będę bazować na tym badaniu a niżeli na badaniach genetycznych HCM. Takie jest moje zdanie...

olamakota
Posty: 25
Rejestracja: wt kwie 19, 2011 21:02 pm

Post autor: olamakota » pt kwie 22, 2011 15:11 pm

Takie hodowle powinno się moim zdaniem opisywać na forach żeby uchronić innych przed kupieniem kota z takiej hodowli.
Mój kocurek to Jenny Lewis Cień Tygrysa*PL - i piszę to tylko dlatego, że w 100% wiem, że mój przypadek nie był jedyny i hodowca jest świadomy tego co robi. Milczałam dopóki nie byłam pewna czy to czasem nie był "błąd w sztuce". Ale fakty + postawa hodowcy mówią same za siebie.

olamakota
Posty: 25
Rejestracja: wt kwie 19, 2011 21:02 pm

Post autor: olamakota » pt kwie 22, 2011 15:18 pm

bo co są 3 geny teraz wcześniej bodajże 2 z kilkuset czy iluś
Ale jeśli w tych 3 już coś jest nie tak, to chyba to coś znaczy?

Poza tym chciałam poruszyć kwestię zachowania hodowcy i etyki hodowlanej o czym się nie mówi, nie zaś chorób.
Jedynym plusem tej sytuacji jest fakt, że kocurek trafił do mnie i te geny już nie będą powielane.

Awatar użytkownika
Gocha1p
Posty: 2894
Rejestracja: pn lis 22, 2010 13:13 pm
Lokalizacja: Myszków, Śląsk

Post autor: Gocha1p » pt kwie 22, 2011 15:23 pm

olamakota pisze:
bo co są 3 geny teraz wcześniej bodajże 2 z kilkuset czy iluś
Ale jeśli w tych 3 już coś jest nie tak, to chyba to coś znaczy?

Poza tym chciałam poruszyć kwestię zachowania hodowcy i etyki hodowlanej o czym się nie mówi, nie zaś chorób.
Jedynym plusem tej sytuacji jest fakt, że kocurek trafił do mnie i te geny już nie będą powielane.
No nie jeżeli wykryje się w którymś genie faktycznie chorobę to inna sprawa kota trzeba wyeliminować z hodowli albo kryć n/n. Ale w sumie nie wydaję mi się aby hodowca o którym mówisz świadomie rozmnażał takie koty... bo chyba raczej żaden szanujący się hodowca by tego nie robił. Poza tym masz jakieś dowody na to że rodzice twojego kota są chorzy bo nie wiem o kogo chodzi matkę czy ojca? widziałaś takie badania na HCM albo echo serca?

Awatar użytkownika
maja
Posty: 3812
Rejestracja: ndz lut 18, 2007 7:23 am
Lokalizacja: gdynia

Post autor: maja » pt kwie 22, 2011 16:55 pm

Olamakota, hodowla sprzedała ci kota hcm/hcm i to jeszcze hodowlanego
a dlaczego olamakota wczesniej nie byla taka skrupulatna w pobieraniu info na temat rasy i jej zdrowia
przed zakupem tak poważnym jak kot hodowlany?

czy nie pytała wczesniej o badania rodziców ?
ja mam heterozygoty,wiec szukając kocura szukam n/n
pytam ,pytam ,czytam na stronie,szukam rodziców,badań itp
(teraz to wszystko juz jest dostepne )
jesli kot moze byc hetero a hodowca nie chce go zbadac rezygnuje

a olamakota odwrotnie
najpierw kupi gdzies kota,potem dopiero nauka

i to że ktos ma ileś tam miotów nie znaczy że jest doswiadczonym hodowcą

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pseudohodowcy”