PSEUDOKUPUJĄCY

Dlaczego nie warto ryzykować zakupu zwierząt z podejrzanych źródeł oraz miejsca sprzedaży takich zwierząt.

Moderator: Kocurowa

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

PSEUDOKUPUJĄCY

Post autor: sunshain » pn paź 12, 2009 10:53 am

skąd bierzę się popyt na zwierzęta bez rodowodu

http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=200266
Obrazek

Awatar użytkownika
Kocurowa
Moderator
Posty: 2001
Rejestracja: pt cze 22, 2007 15:45 pm
Kontakt:

Post autor: Kocurowa » pn paź 12, 2009 11:30 am

skąd ja to znam..... głupi i bezsensowny upór....

rozumiem brak kasy......

nie rozumiem olania genów, charakteru itd. bo dla niej liczy się tylko wygląda tak naprawdę wielkość i nic poza tym.....

a jak kupi MCO np. kotkę i ona jej nie wyrośnie na wielką, to co ? wyrzuci do kosza ?
umaszczenia MCO - www.mco.zafriko.pl
malowane jaja ;) www.malowane.zafriko.pl

Awatar użytkownika
anemar
Posty: 2004
Rejestracja: śr sty 07, 2009 19:57 pm
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: anemar » pn paź 12, 2009 18:11 pm

O rany co za głupia uparta smarkula, bo inaczej tego nie można określić. Zdaje się, że zaparła się i nie daje się przekonać. I to jest dobry powód dla pseuduchów, żeby radośnie produkować prawie Mco i inne rasy

Awatar użytkownika
Maybach
Posty: 695
Rejestracja: czw wrz 24, 2009 17:13 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Maybach » wt paź 13, 2009 20:01 pm

Dostałam białej gorączki, pewnego dnia znajomi chcieli kupić u mnie kociaka pomimo ceny doprawdy niskiej kręcili nosem. Kupili na allegro, nie było końca zachwytom, do czasu jak kocurek zatrzymał się we wzroście dachowca a i głowa pozostawiała wiele do życzenia. Zaoszczędzili 400 zł. Szczerze byłam zadowolona.

Awatar użytkownika
iza cylwik
Posty: 1475
Rejestracja: śr kwie 22, 2009 7:08 am
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: iza cylwik » pt kwie 02, 2010 21:53 pm

Całkiem niedawno znajomi postanowili kupić kotka syjamskiego. Bo to niby z sentymentu po kocicy sprzed lat. Szukali podobnego do danej kociczki na...allegro.
Dlaczego?????? Ponieważ wydawało im się że to najlepsze miejsce. Przecież tam można kupić wszystko. Nie znali żadnej hodowli kotów "w typie starego syjama" (tajskiego).
Długo prowadziłam dyskusję o przygotowaniu do kupna zwierzaka, sensu stosowania innej karmy niż whiskas i braku rodowodu. Doszłam do wniosku że nie znajduję innego powodu ich decyzji jak czysta niewiedza.
Już kilka osób udało mi się odwieźć od popelnienia błędów (rozmnażania kotek nakolankowych, żywienia śmieciem, kupna kotów rasowych bez rodowodu) wynikających z czystej niewiedzy.
Myślę że wielu psełdokupujących jest nieświadoma tego iż robią źle.

Anna K
Posty: 259
Rejestracja: sob mar 13, 2010 19:40 pm
Lokalizacja: Posadowo
Kontakt:

Post autor: Anna K » sob kwie 03, 2010 7:43 am

zgadzam się z Panią Izą Cylwik; kupowanie "rasowego bez rodowodu" wynika w ogromnej większości przypadków z niewiedzy, że kupujący robi źle

Awatar użytkownika
shedoro
Posty: 978
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 23:20 pm
Lokalizacja: Niemcy
Kontakt:

Post autor: shedoro » śr maja 19, 2010 6:33 am

Niedawno rozmawialam z bardzo dlugo nie widziana przyjaciolka.
PIerwsze co mi powiedziala po przywitaniu to: nie sadzilam ze tak zejdziesz na psy ze bedziesz koty wykozystywac zeby kase zarabiac...ty taka milosniczka zwierzat - teraz hodowca?? nie zal ci tych kotow???
zatkalo mnie jak nigdy dotad. rozmawialasmy o tym cale popoludnie i wieczor...i obie czegos sie nauczylysmy.
Ona ze hodowla to nie to samo co pseudohodowla i nie robi sie tego dla kasy tylko jest to hobby i ze zwierzeta sa jaknajbardziej kochane i zadbane. I ze nie papier czyni cene ale wlasnie warunki w jakich zyje kot i jego zdrowie itd itp....
ja ze: dla wielu ludzi "nie siedzacych" w temacie samo okreslenie HODOWCA kojazy sie z czyms negatywnym. I ze hodowca sprzedajacy za duzo kasy...zarabia na zwierzetach i tylko o kase mu chodzi a te puchary na wystawach to po to zeby podnosic cene,
a ten sprzedajacy tanio "tyle ze bez papierow" jest niemal dobroczynca...bo przeciez jak bierze tylko polowe to NIE zarabia.
wierzcie mi nam obu otwarly sie oczy!
Bo ona nie jest ani tepa ani zacofana ani biedna...a do tej pory wlasnie takie zdanie miala. I mysle ze nie tylko ona miala takie wlasnie pojecie o NAS HODOWCACH
dlatego na tym polu tylko MY mozemy cos zdzialac...i to nie krzykiem i placzem nad losem kociakow z allegro i pietnowaniem tych co kupuja bez papierow lub "zrobili sobie" miocik nielegalny bez zadnych nieczystych bobudek ale z braku wyobrazni...ale uswiadamianiem i mowcie sobie co chcecie, ale dopoki kocieta na kolanko beda szly nie kastrowane to na 30 sprzedanych kociat niech tylko jedno zostanie na lewo rozmnozone...to tak dlugo beda pseudohodowle i koty bez papierow. Brak kontroli nad swoim potomstwem to dawanie mozliwosci pseuduchom na zapelnianie "kolanek" i odbieranie SOBIE i innym hodowcom mozliwosci znalezienia domku dla swoich przyszlych pokolen kociakow.
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.

Velsh
Posty: 7
Rejestracja: pn maja 24, 2010 18:06 pm

Post autor: Velsh » ndz maja 30, 2010 11:34 am

Heh, ludzie kupują i będą kupować psy i koty tzw. rasowe bez rodowodu. Dlaczego? Bo przeciętnego kupującego odstrasza cena i umowy zobowiązujące go do sterylizacji/kastracji itd. Możecie mi uwierzyć że większość ludzi szukających zwierząt o określonym wyglądzie nawet nie spojrzy w kierunku normalnych hodowli, nawet więcej - w wyszukiwarkach będą je odfiltrowywali. I nic tego nie zmieni, obojętnie od tego ile osób krzyczy na forach, czy pisze R=R dużymi literami na swojej stronie. Nie jest to też związane z zarobkami czy stanem majątkowym danej osoby. Moja znajoma, która jest naprawdę majętna i zmienia samochody jak rękawiczki kupiła ostatnio kotkę "syberyjską" bez rodowodu (ciekawe co z tego wyrośnie) za 450 zł. Ma spory dom i stać ją na wiele, ale kota z rodowodem nawet nie szukała.

VELVET
Moderator
Posty: 1002
Rejestracja: pt lis 10, 2006 11:15 am
Lokalizacja: Wałbrzych
Kontakt:

Post autor: VELVET » wt cze 29, 2010 7:26 am

nie moge sie powtrzymac i nie wkleic maila , ktorego ostatnio dostalam heheh
Ludzie chyba nie maja wyobrazni piszac w ten sposob :roll:
Witam nazywam się Beata K. i piszę w sprawie kotków z tego ogłoszenia : http://ale.gratka.pl/ogloszenie/4167237 ... _coon.html

Cena jest o 500-600zł za droga a więc dla naszej Karolinki proponujemy cenę kotki do hodowli za 600zł !!

Prosimy ona tyle przeszła jej kocurek Figo poszedł gdzieś i już nigdy nie wrócił potem zdechła jej świnka morska Mysia-Pysia jeszcze potem przywieźliśmy jej kotkę perska która w nocy chciała się wydostać przez uchylone okno a że wiał wiatr i padał deszcz koteczkę przygniotło :-(
Lecz Karolinka była wytrwała i wytrzymała jakiś stres związany ze zwierzątkami :(Niech Państwo będą tacy mili i sprzedadzą nam za naszą proponowaną cenę kotkę Maine Coon z rodowodem !! Prosimy to dla naszej córeczki !!!!

Pozdrawiam Beata K. i miłych wakacji życzymy !!


P.s. Koteczce będzie u nas jak w domu i możemy wysłać nasz domowy regulamin !!!!!!!!

Awatar użytkownika
Aksamitka
Posty: 647
Rejestracja: pt sty 01, 2010 16:12 pm
Kontakt:

Post autor: Aksamitka » wt cze 29, 2010 7:35 am

oj maja mają i to jaką przecież każdy hodowca chce oddać kota do domu gdzie zwierzęta padają jak muchy przez zaniedbania właścicieli :evil:
brrrrrr
ta Pani wysyła te prośby masowo moja znajoma tez taka dostała z tym że kocurka do hodowli Pani chciała dla córeczki za 500 zł i oferowała przesłanie regulaminu domowego ??????????????

brak słów :protest: :protest: :protest:
Nikt do tej pory nie określił momentu historii, w którym człowiek został przez kota udomowiony

Awatar użytkownika
ewcia98
Posty: 740
Rejestracja: sob sie 15, 2009 9:21 am
Lokalizacja: woj.pomorskie k/Lęborka

Post autor: ewcia98 » wt cze 29, 2010 12:04 pm

Heh! To ona chce kotka dla dziecka czy do hodowli? :shock:

Ja bym jej nawet nie powierzyła kotka ze schroniska. Co tam kotka - nawet myszki :evil:

Nie wiedziałam, że ludzie mają jakieś regulaminy domowe :D
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Agłaja
Posty: 1387
Rejestracja: śr mar 22, 2006 21:48 pm
Lokalizacja: znad morza
Kontakt:

Post autor: Agłaja » śr cze 30, 2010 18:57 pm

o matko,ludzie to maja pomysly :roll:
teraz czas wakacyjny to ludziom sie wydaje ze za grosze kociatko dostana...
Hodowla kotów MAINE COON Cień Pantery*PL

Obrazek

www.coon.bloog.pl

Awatar użytkownika
autorus
Posty: 47
Rejestracja: pn lis 01, 2010 10:27 am

Post autor: autorus » ndz lis 07, 2010 21:46 pm

Kurka wodna ale tupet. Ja bym się normalnie wstydził takie teksty pisać. Ale ja już chyba stary jestem i nie nadążam za "nowoczesnością" :oops:

Awatar użytkownika
Nasturcja
Posty: 76
Rejestracja: pt paź 08, 2010 12:20 pm
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Nasturcja » pn lis 08, 2010 17:39 pm

Cóż... Może ten post da KOMUŚ do myślenia...

Od zawsze kochałam zwierzęta. Chyba śmiało mogę powiedzieć,że to nie jest moją pasją- to stało się moim życiem. I NIGDY nie była to chwilowa zachcianka- zawsze opiekowałam się tym zwierzakiem do końca...

Otóż pewnego dnia wędrowałam po internecie,szukałam jakiejś rasy kotów...Nie pamiętam... Wiem tylko,że takiego miała mieć moja siostra. I nagle pojawił się ogromny,rudy z białym kocur (?). Lecę dalej. Po jakimś czasie już szukam informacji na temat maine coonów,dzwonię do hodowców,w oczekiwaniu na odpowiedzi na moje pytania; czyli- jakie to są koty?

Usłyszałam wiele odpowiedzi. Pozytywy. Ale uprzedzono mnie też. Postanowiłam znaleźć jakieś forum i oto zakątek maine coona stanął otworem. Codziennie starałam się popatrzeć na koty. Były piękne. Marzyłam o rudej bestii...
Po jakimś czasie,a dokładniej to było pół roku,zdecydowałam,że chcę mieć tego kota. Jednak kwota mnie przerażała. No co tu się ukrywać- to rzecz ważna...Szukałam,dzwoniłam i pisałam e-maile.
Byłam zdezorientowana. Zadzwoniłam więc do mojej bliskiej przyjaciółki,hodowczyni kotów brytyjskich. I nastąpiła olśnienie! Wytłumaczyła mi,co to za kot z rodowodem i czym się różni od tego drugiego- bez.
Drugie postanowienie- zaczynam zbierać na kota z rodowodem.
Odstawiłam dosłownie wszystko co przyjemne- słodycze,kosmetyki,sprzedałam komórkę i wymieniłam na słabszą. Potem znalazłam hodowlę,piękną,rudo-dymną kotkę...i stało się! Pojechałam po nią 150 km i kupiłam!

I mogę śmiało powiedzieć,że to najlepsze,co mogło mi się zdarzyć w życiu. Moje natchnienie!
Królewna z Bajki.:)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pseudohodowcy”