Pracujący opiekun.

Różności, które trudno zaklasyfikować

Moderatorzy: Meri, Kocurowa

rea
Posty: 46
Rejestracja: pt lis 27, 2009 11:43 am

Pracujący opiekun.

Post autor: rea » ndz sty 26, 2014 10:23 am

Nie znalazłam nigdzie takiego tematu (możliwe, nie tak szukałam..) a bardzo mnie nurtuje kwestia samotności kociaka w domu.

Wszędzie czytam, że jeden kot będzie samotny jak opiekun normalnie pracuje. Czy to jest kwestia indywidualna czy raczej norma?
Wiem, że dwa koty to nie jeden ;) ale do dwóch kotów by się przydały 2 kuwety? a dla maine coonów ogromne 2 kuwety ;) pewnie tez po 2 michy, pewnie większy drapak (ah ten rufi..).

Czy jest tu ktoś kto ma jednego kota i pracuje, a kociak dobrze funkcjonuje?

Awatar użytkownika
Meri
Posty: 3107
Rejestracja: pt sty 22, 2010 21:21 pm
Lokalizacja: Nowy Targ

Re: Pracujący opiekun.

Post autor: Meri » ndz sty 26, 2014 10:36 am

Akurat nie mam tylko jednego kota, ale wiedz, że kot sam w sobie jest zwierzęciem typu samotnik, jeżeli po pracy dostarczysz mu wystarczająco dużo zajęcia, okażesz uczucia wcale nie będzie niezadowolony. Pamiętaj każdy kolejny kot w domu to i mniejsze terytorium naszego pierwszego kota, koty normalnie nie żyją w stadach, ani nawet w małych grupach. Wazne jest, aby po prostu kot się nie nudził.
Obrazek

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9001
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » ndz sty 26, 2014 10:41 am

Ja dość długo pracuję i kiedyś zostawiłam kamerkę .... jak mnie nie ma - nikogo nie ma to koty śpią

wcześniej zawsze Sławek jest w domu
Obrazek

rea
Posty: 46
Rejestracja: pt lis 27, 2009 11:43 am

Post autor: rea » ndz sty 26, 2014 10:58 am

uff jaka ulga ;) bo gdzie nie popatrzę to czytam o dwóch na raz (właśnie z powodu nudy i samotności...) i zaczęłam się serio martwić, że kociaka unieszczęśliwię :)

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9001
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » ndz sty 26, 2014 11:15 am

rea pisze:uff jaka ulga ;) bo gdzie nie popatrzę to czytam o dwóch na raz (właśnie z powodu nudy i samotności...) i zaczęłam się serio martwić, że kociaka unieszczęśliwię :)
czasem drugi to jak kulą w płot - jak się nie dogadają to wtedy zaczyna się
Obrazek

rea
Posty: 46
Rejestracja: pt lis 27, 2009 11:43 am

Post autor: rea » ndz sty 26, 2014 11:43 am

a tak z ciekawości - jak się bierze rodzeństwo (oba na raz) to raczej nie ma problemów z dogadaniem się czy też mogą wystąpić?

Awatar użytkownika
Meri
Posty: 3107
Rejestracja: pt sty 22, 2010 21:21 pm
Lokalizacja: Nowy Targ

Post autor: Meri » ndz sty 26, 2014 12:13 pm

Podobno jest mniejsze, ale nigdy nie wiadomo co po paru latach może odbić... nie każda "kocia znajomość" się tak kończy, ale czasami mała zmiana w ich życiu i jest wojna. :?
Obrazek

rea
Posty: 46
Rejestracja: pt lis 27, 2009 11:43 am

Post autor: rea » ndz sty 26, 2014 15:48 pm

Właśnie te potencjalne kocie wojny też mnie zastanawiały :)
dzięki za wyjaśnienia :)

GlodnyZwierzak
Posty: 63
Rejestracja: pn kwie 07, 2014 12:43 pm

Post autor: GlodnyZwierzak » śr kwie 30, 2014 8:16 am

Chyba nikt z nas nie chciałby zostawać sam w domu przez większą część dnia,podobnie jest właśnie z kotami. Fajnie jeżeli mają towarzystwo w postaci drugiego osobnika,ale nie zawsze jest to po prostu możliwe. W przypadku kiedy Cię nie ma wystarczy zapewnić kotu odpowiednią rozrywkę,zajęcia i też nie powinno mu się nudzić.

Awatar użytkownika
shedoro
Posty: 978
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 23:20 pm
Lokalizacja: Niemcy
Kontakt:

Post autor: shedoro » czw maja 01, 2014 8:33 am

A ja uwazam dla dwoch kotow, jeden drapak, jedna kuweta, miski itd wystarcza, roboty wiecej nie ma, koszty niemal takie same (bo wtedy "oplaca" sie kupic wieksze i w przeliczeniu na kg tansze worki z karma), no i wiele zalezy od kota domownika, jak ma charakter itd.
Nasza "wielka" przygoda z MCO zaczela sie wlasnie przez naszego pierwszego kota ktory mial byc jedynakiem....wszyscy wychodzilismy do pracy szkol itd, a kot lezal apatyczny pod drzwiami, czasem chodzil marudzil bez sensu...az ktos namowil nas na drugiego.
Drugi to byla mala ruda bezczelna kulka, ktora juz rocznego kocura ustawila sobie od pierwszego dnia, ale harmonia panowala od poczatku miedzy nimi, i kocur nabral radosci zycia i tak jest do dzis....minelo w grudniu 9 lat....
od tamtej pory do naszego domu doszlo wiele innych kotow, ale ta pierwsza para jest nierozlaczna.
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.

Awatar użytkownika
Basia z Narnii
Posty: 1283
Rejestracja: pt paź 08, 2010 18:52 pm
Lokalizacja: łęczyce
Kontakt:

Post autor: Basia z Narnii » śr maja 07, 2014 18:45 pm

Jestem tego samego zdania co shedoro
Obrazek

powerpuff.1992
Posty: 2
Rejestracja: pn maja 26, 2014 9:21 am

Post autor: powerpuff.1992 » pn maja 26, 2014 9:27 am

Koty potrafią zająć się same sobą, czasami nawet "na łapkę" im, że mogą zostać same i odpocząć od ludzi :)

rea
Posty: 46
Rejestracja: pt lis 27, 2009 11:43 am

Post autor: rea » śr maja 28, 2014 18:22 pm

Dzięki wszystkim za odpowiedzi :)

I tak mi się zrobiło małe zamieszanie w życiu, więc sobie jeszcze przemyślę to wszystko na spokojnie :)

Cooler
Posty: 2
Rejestracja: śr wrz 30, 2015 14:28 pm

Post autor: Cooler » wt gru 08, 2015 13:53 pm

Nasza kotka też miała w zwyczaju wędrować po sąsiadach, raz nie było jej ze dwa tyg, ogłoszenia dopiero pomogły, a teraz poszliśmy do głowy po rozum i zachipowaliśmy kotkę czipem zakupionym na https://www.cbdzoe.pl/pds/chip-dla-kota/ Teraz jej szanse na odnalezienie są znacznie większe niż wcześniej.

bulla
Posty: 2
Rejestracja: czw wrz 15, 2016 11:29 am

Post autor: bulla » czw wrz 15, 2016 12:06 pm

My z mężem oboje pracujemy po 8 godzin, a kicia wtedy grzecznie czeka na nas w domu. Zawsze ma jedzenie, picie, swoje zabawki i czasem tylko, jak bardzo się wynudzi, to podrapie nam kanapę za karę i popatrzy z wyrzutem, że znowu musimy iść do tej bezsensownej, jej zdaniem, pracy ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Jeden worek”