Antonówka Mercedes Coon i Amore :) czyli Cynamonowy Dom

Tutaj przedstawiamy siebie i nasze mainkuny

Moderatorzy: Teba, Kocurowa

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Teba
Moderator
Posty: 646
Rejestracja: wt lut 20, 2007 20:00 pm
Lokalizacja: Borowa Góra
Kontakt:

Antonówka Mercedes Coon i Amore :) czyli Cynamonowy Dom

Post autor: Teba » wt lut 20, 2007 20:36 pm

Witam wszystkich!

Najstarsza w moim stadzie jest Matylda - mieszanka z syberyjczykiem. Znaleziona w grudniu 1998 roku w drewnianym pudle zabitym gwoździami na opuszczonej działce podczas jednej z ostrzejszych zim. Po 3 tygodniach leczenia Matylda doszła do zdrowia, jednak nigdy nie była piecuchem. Rok temu przeprowadziłyśmy się do domku i Matylda zostawiła w blokowisku dobrych kilka lat - teraz zachowuje się jak młoda kotka i wywalczyła swoją przeprowadzkę do ogrodu - w domu jest gościem mimo proszenia i czasami wnoszenia na siłę...

Oto i ona tuż po znalezieniu i kąpieli:
Obrazek

Oraz aktualnie:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Odeszła za Tęczowy Most 5 marca 2012 roku :(

W 2003 roku w naszym domu zamieszkała suczka z pseudohodowli - teoretycznie rasowa, praktycznie- któż to może wiedzieć ;) Nuka przez całe swoje życie zmagała się z wieloma chorobami, 3 tygodnie temu prawie ją straciliśmy - miała usuwaną śledzionę. Nuka ma również problemy psychiczne związane z kiepskim dzieciństwem - jest z nią bardzo słaby kontakt, nie przepada za spacerami - taka troszkę autystyczna jest - mimo to, jest moim wyczekanym pierwszym psem i początkiem mojej miłości do psów.

Oto ona:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem po 3 latach szukania w 2009 roku przywiozłam do domu 8mio tygodniowego Cynamona, który szybko zyskał domowe imię Miś - jest najłagodniejszym i najbardziej przyjaznym psem jakiego znam. Wiernie towarzyszy mi podczas konnych wycieczek, oraz podczas leniuszkowania na kanapie ;)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


W tym roku podjęłam decyzję o dokoceniu i 2.10 w moim domu zamieszkała Antonówka, zwana również "małym Mercedesem". Tosia szybko się oswoiła i jeszcze szybciej podbiła moje serce - teraz czuję się jakbym miała trzy psy, w tym jednego gruchającego :super:

Oto Tosia:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

22.10 do naszego domu wprowadził się Pl*Maybach Bernard Emil, czyli mój ukochany Amore - przez większość czasu mruczy, jednocześnie ugniatając ciasto, łasząc się i tuląc - jest cudowny!

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony pn mar 05, 2012 21:37 pm przez Teba, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
maja
Posty: 3812
Rejestracja: ndz lut 18, 2007 7:23 am
Lokalizacja: gdynia

Post autor: maja » wt lut 20, 2007 20:46 pm

witamy :P

świetny zwierzyniec..
Rhodesiany cudowne psy....

a koty fantastyczne,zwłaszcza ta ostatnia fotka-spod kołderki :lol:
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
ursslo
Posty: 275
Rejestracja: śr cze 21, 2006 14:01 pm
Kontakt:

Post autor: ursslo » wt lut 20, 2007 20:54 pm

Witam ciepło :toothy4:
piękna rodzinka :cat: :dog: :cat:
Obrazek

Awatar użytkownika
Minojami
Posty: 3763
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 14:17 pm
Lokalizacja: Worms
Kontakt:

Post autor: Minojami » wt lut 20, 2007 21:04 pm

Hej witaj! No, no przez dwa lata to nazbierasz tu informacji... :lol: A Tomko bedzie napewno dobrym doradzca... :wink:

Frotka
Posty: 1098
Rejestracja: śr paź 11, 2006 13:13 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Frotka » wt lut 20, 2007 21:07 pm

Witaj Teba,
Widzę, że mamy wspólnych znajomych-fantastyczne osoby!!!
Psiaki cudowne, chomiczek dziarski, a koteczka-wielkie ukłony dla Was za uratowanie jej życia.
Jesteście osobami o wielkich sercach :P WITAM!

Awatar użytkownika
Teba
Moderator
Posty: 646
Rejestracja: wt lut 20, 2007 20:00 pm
Lokalizacja: Borowa Góra
Kontakt:

Post autor: Teba » wt lut 20, 2007 21:08 pm

Rhodesiany cudowne psy, ale to z Matyldą mam lepszy kontakt- moja mama się śmieję, że kocia jest ode mnie uzależniona. Czy Wy również widzicie jakieś podobieństwo do MCO, czy tylko ja mam takie wrażenie? Naturalnie jest to bez znaczenia, ale od 10 lat zastanawiam się jak mogli wyglądać jej rodzice...

Aha- Czarnuch Bolek- kot, który tak kocha ciepło, że najchętniej nie schodziłby z gorącego kaloryfera, w nocy i w dzień kocha też spać pod kocami, kołdrami itp. Bolek ma za sobą próbę samospalenia- po kastracji doszedł do wniosku że położy się obok gotującej zupy :roll: do tej pory nie wiadomo jak wszedł na kuchenkę :roll:

Stadko jest spore i strasznie kochane, a ja już się nie mogę doczekać futerka :)

Frotko odkąd jest u nas Matylda przez mój dom przewinęło się 7 kociaków, wszystkie znajdy i wszystkim znalazłyśmy z mamą domki, aż pojawił się Bolek- mama go "zeszmaciła" i zablokował miejsce tymczasowe dla bidek.... A Matylda do tej pory codziennie dziękuję, że ją wtedy wyciągnęłam...

Matylda ma jeszcze jedną wyjątkową cechę- w momencie głębokiego spojrzenia można zauważyć, że jej oczy są niebiesko zielone.

Frotka
Posty: 1098
Rejestracja: śr paź 11, 2006 13:13 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Frotka » wt lut 20, 2007 21:15 pm

Cały czas jestem pod wrażeniem Twoich futrzaczków. Piszesz, że stadko jest spore- i bardzo dobrze. Jeśli są osoby, które kochają te futrzaczki, opiekują się nimi, i to widać na każdej z zamieszczonych fotek, to czemu nie mieć więcej?Czemu nie zwiększyć stadka o to upragnione MCO? Jestem za!!!!Całym sercem. Podpisuję sie pod tym wszystkimi..ups iloma łapami....
Pozdrowionka,
Frotka

Awatar użytkownika
rudykrolik
Posty: 1251
Rejestracja: pn cze 05, 2006 11:08 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: rudykrolik » śr lut 21, 2007 8:41 am

witaj u nas :D

matylda jest przesłodka, i faktycznie podobna do mco. może została wyhodowana przez pseudohodowcę, jako kociak po rodowodowych rodzicach, lub jako mieszanka mco i inej długowłosej rasy. i gdy się nie sprzedała, degenrat ja wyrzucił, bo po co mu kot, z którego nie ma pieniędzy. to fantastyczne, że matylda miała takie szczęście i trafiła na twój ciepły dom.

reszta zwierzyńca też chwyta za serce, przekochane zwierzaki
szympansica Koko: "Mój kot dobry"
Obrazek Obrazek

rudensja
Posty: 996
Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:29 am
Lokalizacja: Katowice

Post autor: rudensja » śr lut 21, 2007 9:43 am

Witaj Teba :D

Jak ja kocham wszystko co afrykańskie :love5: Nuka jest cudna i aż dziwnew, że nie upolowałą jeszcze żadnego lwa :wink:
Matylda z pewnością ma w sobie coś z miaukuna 8)

Masz cudną rodzinkę :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
BarbAnn
Posty: 306
Rejestracja: śr lip 19, 2006 10:13 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: BarbAnn » śr lut 21, 2007 10:20 am

rudykrolik pisze:witaj u nas :D

matylda jest przesłodka, i faktycznie podobna do mco. może została wyhodowana przez pseudohodowcę, jako kociak po rodowodowych rodzicach, lub jako mieszanka mco i inej długowłosej rasy. i gdy się nie sprzedała, degenrat ja wyrzucił, bo po co mu kot, z którego nie ma pieniędzy. to fantastyczne, że matylda miała takie szczęście i trafiła na twój ciepły dom.

reszta zwierzyńca też chwyta za serce, przekochane zwierzaki
kolejny przyczynek do dyskusji-dlaczego jesli kot rasowy to tylko z rodowodem a nie od pseudohodowcy

Awatar użytkownika
rudykrolik
Posty: 1251
Rejestracja: pn cze 05, 2006 11:08 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: rudykrolik » śr lut 21, 2007 10:38 am

DOKŁADNIE :(

miałam kiedyś króliczka miniaturę, jedynego z miotu trzech króliczków, któremu udało sie przeżyć upadek z wysokiego piętra w bloku. ktoś wychodował maluszki, za pewne usiłował je sprzedać, a gdy sie nie udało, zawinął je w plastikową reklamówkę i zrzucił z balkonu. tylko feluś przeżył...

... historia dziwnie podobna do historii matyldy
szympansica Koko: "Mój kot dobry"
Obrazek Obrazek

Patix
Posty: 136
Rejestracja: śr sty 31, 2007 16:20 pm
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Patix » śr lut 21, 2007 11:25 am

Witaj Teba
Matylda śliczniutka na pewno kocha Cię bardzo :D a i piesiaczki niczego sobie, no i chomiś ciekawski też fajny :wave:

Awatar użytkownika
Minojami
Posty: 3763
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 14:17 pm
Lokalizacja: Worms
Kontakt:

Post autor: Minojami » śr lut 21, 2007 14:36 pm

rudykrolik pisze:DOKŁADNIE :(

miałam kiedyś króliczka miniaturę, jedynego z miotu trzech króliczków, któremu udało sie przeżyć upadek z wysokiego piętra w bloku. ktoś wychodował maluszki, za pewne usiłował je sprzedać, a gdy sie nie udało, zawinął je w plastikową reklamówkę i zrzucił z balkonu. tylko feluś przeżył...

... historia dziwnie podobna do historii matyldy
Najpodlejszym zwierzeciem jest czlowiek... :cry:

Kamila
Posty: 130
Rejestracja: śr paź 11, 2006 19:34 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Kamila » śr lut 21, 2007 15:04 pm

Teba witaj na forum :lol: masz urocze zwierzaczki :wink: a Matylda ma cos z MCO napewno :D fajnie ze za 2lata bedziesz miala kociaka tej wspanialej rasy :P na forum dowiesz sie wszystkiego bardzo szybko wiec juz niedlugo bedziesz wiedziala duuuuzo i nie bedziesz mogla sie doczekac kociaka 8) Matylda miala szczescie ze trafila do Ciebie :lol: zadne zwierzaki nie sa tak oddane jak te ktore sie uratuje :wink:

Awatar użytkownika
Teba
Moderator
Posty: 646
Rejestracja: wt lut 20, 2007 20:00 pm
Lokalizacja: Borowa Góra
Kontakt:

Post autor: Teba » śr lut 21, 2007 18:19 pm

Póki co najważniejsze są dla mnie choroby MCO i jakie badania powinni (nie mylić z muszą) przejść rodzice kociaka? U psów są te obowiązkowe i te które można zrobić jak się chce- a jak to jest z kotami?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Koty i ludzie”