(Paproch)Nitka sie przedstawia

Tutaj przedstawiamy siebie i nasze mainkuny

Moderatorzy: Teba, Kocurowa

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
alladyn
Posty: 329
Rejestracja: sob lis 03, 2012 17:32 pm

(Paproch)Nitka sie przedstawia

Post autor: alladyn » sob lis 03, 2012 17:58 pm

Witam,

Przedstawiam Panstwu Paprocha :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie jest to 100% Maine Coonczyk (pewnie to widać), więc nawet nie powinnam być na tym forum, ale musze sie komuś nim pochwalic 8--)

Kupiłam go za 100zł, wiec nie wsparłam żadnej pseudo-hodowli. To wpadka, potomek nierasowej Maincoonki z ojcem nieznanym, typowy meszaniec, ale wygląda bardzo mainecoonowsko i jestem ciekawa co z niego wyrośnie. Zresztą nie ważne. Kochamy go, bo to najwspanialszy kotek na świecie i nie ważne czy wyrośnie z niego mysz czy lew :lol:

Pierwszego dnia (wieczora) przyjechał i nawet nie płakał. Porozglądał się po domu, wskoczył mi na kolana i zasnął. Później się obudził, zjadł, pobawił, zrobił do kuwety i dalej spał (całą noc). Byłam zaskoczona tym, że nie płakał, ale widocznie poczuł, ze jest w domu (bo jest) i ten dom bardzo mu odpowiada :D Od tego dnia minęły 3 dni, a ja nie mogę się na niego napatrzeć! Przeczytałam już wszystko o Maine Coonach i choć to nie 100% maine coonczyk uważam, ze jak dotąd wykazuje typowe dla tej rasy cechy, np. chodzi za mną jak pies, krok w krok :lol:

Jestem taaaka szczęśliwa, ze z nami jest, ze musiałam się z tym szczęsciem z kimś podzielić :wink:

To wszystko.

Pozdrawiam gorąco :P :!: :!: :!:

Ps. Pooglądałam zdjecia waszych pociech i...SĄ PIĘKNE!
Ostatnio zmieniony śr gru 05, 2012 13:17 pm przez alladyn, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Meri
Posty: 3107
Rejestracja: pt sty 22, 2010 21:21 pm
Lokalizacja: Nowy Targ

Post autor: Meri » sob lis 03, 2012 18:00 pm

Witam :D

Maluch uroczy, tylko chyba bardzo wcześnie zabrany od mamy :oops:
Obrazek

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Re: Paproch sie przedstawia

Post autor: sunshain » sob lis 03, 2012 18:02 pm

witam
alladyn pisze: (...) Kupiłam go za 100zł, wiec nie wsparłam żadnej pseudo-hodowli. (...)
każda zł to wsparcie pseudo - właściciele kotki powinni albo wykastrować albo pilnować

edit: następnym razem adoptuj
Obrazek

Awatar użytkownika
alladyn
Posty: 329
Rejestracja: sob lis 03, 2012 17:32 pm

Post autor: alladyn » sob lis 03, 2012 18:14 pm

Myślałam, ze pseudohodowle to te które hodują zwierzęta dla zarobku, a nie właściciele kotek, które przypadkiem zostały mamusiami.
Dla mnie to duża róznica.
Pseudohodowca eksploatuje kotkę do granic, taka kotka co roku rodzi a kocięta sa sprzedawane za "nizsze ceny" niz rasowce by wspomóc domowy budzet. 100zł to raczej kiepski zarobek.
Gdybym miała kotkę, która sie okociła a nie planowałabym tego, też nie oddałabym kociąt za darmo. NIe dla zarobku, ale dlatego, ze jak ludzie za coś zapłacą to lepiej to traktują.
Uważam, że płacąc za mojego kotka nie wsparłam żadnej pseudohodowli i przy tym obstaję, ale Pani/Pan moze mieć inne zdanie :P

Gdybym było mnie stać kupiłabym rasowca i dałabym za niego i 4000zł. Wszystko zależy od budżetu. Stać mnie na wydanie 800zł na kota "rasowego", ale nigdy bym tego nie zrobiła bo obchodzi mnie to w jaki sposób właściciele traktowali rodziców. Mój kotek pochodzi z kochającego domu. żeby go kupić musiałam się dosłownie wyspowiadać i przejść testy kwalifikacyjne :wink: ale warto było. Sama bym tak postępowała, gdybym miała oddać kocięta obcym ludziom :D

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » sob lis 03, 2012 18:16 pm

Gdybym ja miała kotkę to bym ją wykastrowała (wysterylizowała) albo jak już zrobiła sterylkę aborcyjną. Czy teraz ta kotka jest już po sterylce?

Zawsze możesz adoptować kota z hodowli albo zabrać kota ze schronu lub DT.
alladyn pisze:(...) ze jak ludzie za coś zapłacą to lepiej to traktują. (...)
jak człowiek umie szanować to czy dostanie za darmo czy kupi będzie traktował z szacunkiem

edit: Smoka adoptowałam za cenę kastracji (tyle co ty zapłaciłaś) a Amora dostałam na urodziny w prezencie na urodziny od Agaty (hodowczyni MCO) i nie wyobrażam sobie aby ich traktować gorzej; co prawda Amor to współwłasność ze względów hodowlanych (ale nie sformalizowano tego nigdy)
Obrazek

Awatar użytkownika
alladyn
Posty: 329
Rejestracja: sob lis 03, 2012 17:32 pm

Post autor: alladyn » sob lis 03, 2012 18:27 pm

sunshain pisze:
alladyn pisze:(...) ze jak ludzie za coś zapłacą to lepiej to traktują. (...)
jak człowiek umie szanować to czy dostanie za darmo czy kupi będzie traktował z szacunkiem
Ja to wiem, ale wybierając dom dla "moich dzieci" wolałabym je sprzedać za symboliczną złotówkę niz dac za darmo :P (tak na szczęscie) 100zł to dla mnie symboliczna złotówka (właścicielka przeznaczy te pieniazki na opiekę nad mamusią). Nie chwaliłam się ze tanio, lecz chciałam pokazać ze nie z pseudohodowli ( w moim tego słowa rozumieniu ) :lol:

Nieważne. Wiem, ze kotek nie jest rodowodowyl, ale jest kochany a trafiłam na to forum czytając o tym jakie moze mieć geny..i tyle. Jeżeli Panstwu tak przeszkadza ten post to go usunę.

A czy kotek był za młody? NIe wiem, nigdy nie miałam kota. Właścicielka też nie jest hodowcą, wiec uznała pewnie że jest juz wystarczająco dorosły ..i chyba jest sądząc po tym jak się zachowuje. Ma 5 tyg nie płacze i jest mega radosny :D Po tym wnioskuję, ze nie bym za młody, bo inaczej bardzo by tesknił i płakał :)

Nie wiem czy właścicielka ją teraz wysterylizuje, ale uważam, ze na cos te 100zł zbierała ( w ogłoszeniu wyraźnie napisała, że na opiekę nad mamusią) więc zakładam, ze to o to chodziło :)
Ostatnio zmieniony sob lis 03, 2012 18:30 pm przez alladyn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » sob lis 03, 2012 18:29 pm

Nikogo nie wyganiam. Kociaki powinny opuścić matkę po skończeniu 12 tyg. życia (chodzi m.in. o socjalizację - tego nauczy tylko matka).
Obrazek

Awatar użytkownika
Meri
Posty: 3107
Rejestracja: pt sty 22, 2010 21:21 pm
Lokalizacja: Nowy Targ

Post autor: Meri » sob lis 03, 2012 18:33 pm

Nikomu nie bedzie przeszkadzać, ależ skąd, forum jest po to aby się uczyć i na przyszłość po prostu pamiętać o pewnych rzeczach, chętnie będziemy śledzić jak kociak dorasta :).
Obrazek

Awatar użytkownika
alladyn
Posty: 329
Rejestracja: sob lis 03, 2012 17:32 pm

Post autor: alladyn » sob lis 03, 2012 18:42 pm

sunshain pisze:Nikogo nie wyganiam. Kociaki powinny opuścić matkę po skończeniu 12 tyg. życia (chodzi m.in. o socjalizację - tego nauczy tylko matka).
Takie rzeczy wiedzą osoby siedzące w temacie dłuzej :D Ja nie palnowałam kota, ale któregoś dnia dzwoni do mnie roztrzęsiona kuzynka czy nie adoptuję pół-persa bo jak nie znajdzie domu to właścicielka potopi kocięta. Wydało mi się to straszne, ze ludzie jeszcze tak robią i żal mi się kotka zrobiło, więc się od razu zgodziłam. Powiedziałam synowi, ze będziemy mieć kotka w domu i on już o niczym innym nie mógł mysleć. Później jednak zaczęłam czytać o persach i doszłam do wniosku że po prostu nie zdołam zapewnić mu odpowiedniej opieki (codzienne dokładnie czesanie, kąpiele, przemywanie oczu...). Znalazłam więc dla kociaka inny dom (wiedzieli na co się piszą, bo od dawna marzyli o persie :D ) i zaczęłam szukać kota DLA NAS.

Pierwszy raz zatopiłam się w kocią lekturę. Nie miałam pojecia, ze istnieje tyle ras (totalny laik jestem). Strasznie spodobały mi się brytyjskie, ale jak juz pisałam nie stać mnie na rasowca, a nie kupiłabym u tych "w okazyjnej cenie". Postanowiłam śledzić ogłoszenia na tablicy i gumtree, gdzie ludzie szukają domów dla kotków (także ze schronisk). Wiedziałam, ze w kocie musze się zakochać. I to była miłość od pierwszego spojrzenia :D

Zanim się zdecydowałam zadzwonic do właścicielki, weszłam na fora (między innymi tu :wink: ) i poczytałam o Maine Coonach bo matka jest maine coonką. No i się zakochałam. Wiedziałam, ze to kot dla NAS.
Mamy duży dom i zawsze byliśmy typami psiarzy. Psa jednak nie mozemy teraz mieć. Obiecaliśmy synowi kota, a ten kot to dla nas ideał. Pies i kot w jednym :D
Jest duży, mądry, przywiązany, milusiński...ideał :D

Oczywiście to nie rasowiec więc nie wiem na 100% na jakiego kota wyrośnie, ale sądząc po maleństwie będzie kochany..i nie wazne jak duży :)

Ale się rozpisałam, ale mam fioła na punkcie tego malucha :roll: i mogła bym o nim pisać i pisać :D

Awatar użytkownika
alladyn
Posty: 329
Rejestracja: sob lis 03, 2012 17:32 pm

Post autor: alladyn » sob lis 03, 2012 18:51 pm

sunshain pisze:Nikogo nie wyganiam. Kociaki powinny opuścić matkę po skończeniu 12 tyg. życia (chodzi m.in. o socjalizację - tego nauczy tylko matka).
Co znaczy socjalizacja kotka?

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » sob lis 03, 2012 18:52 pm

alladyn pisze:
sunshain pisze:Nikogo nie wyganiam. Kociaki powinny opuścić matkę po skończeniu 12 tyg. życia (chodzi m.in. o socjalizację - tego nauczy tylko matka).
Co znaczy socjalizacja kotka?
np. zachowanie (aby nie gryzł potem np. rąk, nóg itd)
Obrazek

Awatar użytkownika
alladyn
Posty: 329
Rejestracja: sob lis 03, 2012 17:32 pm

Post autor: alladyn » sob lis 03, 2012 19:06 pm

Aaaa, to Paproch nie gryzie, na całe szczęście :D

Mam w domu jeszcze 5-miesięczniaka (dziecko :D i 3,5latka) i Paroch w ogóle do niego nie podchodzi, co najwyżej bawi się jego zabawkami (uwielbia jego matę z zabawkami ). Na początku miałam obawy, ale widze, ze się dogadują. Najpierw bawi się jednej, potem drugi :D :lol:

Mamusia chyba dobrze sie spisała z wychowaniem, bo jak Paproch przyjechał do nas do domu to tylko raz pokazałam mu kuwetę (dom ma 3 piętra) i od razu wiedział jak do niej trafić. Pięknie się załatwia :D Jestem dumną mamusią, a najbardziej dumna byłam drugiej nocy (pierwsza spałam z nim na dole), kiedy już spał z nami w łóżku :oops: i zachciało mu się sisiu, to poszedł na dół, zrobił swoje (w srodku nocy) i wrócił na górę, do nas spac dalej :D

A tak przy okazji chciałam zapytać: jak Panstwo sądzą jaki kolor oczek będzie miał Paproch. Ten co teraz już mu zostanie? czy to się zmienia?
Ostatnio zmieniony sob lis 03, 2012 19:10 pm przez alladyn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » sob lis 03, 2012 19:09 pm

alladyn pisze:Aaaa, to Paproch nie gryzie, na całe szczęście :D (...)
jak będzie dorastać
Obrazek

Awatar użytkownika
Meri
Posty: 3107
Rejestracja: pt sty 22, 2010 21:21 pm
Lokalizacja: Nowy Targ

Post autor: Meri » sob lis 03, 2012 19:12 pm

Oczy zmienią mu się toż to jeszcze małe kocie i dopiero się wybarwia :).
Obrazek

Awatar użytkownika
alladyn
Posty: 329
Rejestracja: sob lis 03, 2012 17:32 pm

Post autor: alladyn » sob lis 03, 2012 19:16 pm

Dziękuje za odpowiedz :D
Ciekawe jakie będzie miał, bo czytałam że Maine coony mają rózne kolory, zresztą nie wiadomo jakie miał ojciec :P Baardzo podobają mi się zielone, takie typowo kocie..zobaczymy :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Koty i ludzie”