Witam serdecznie

Tutaj przedstawiamy siebie i nasze mainkuny

Moderatorzy: Teba, Kocurowa

świeżynka
Posty: 5
Rejestracja: sob paź 15, 2011 14:24 pm

Witam serdecznie

Post autor: świeżynka » sob paź 15, 2011 14:44 pm

Hej,mam na imię Ania i od roku noszę się z zamiarem nabycia maine coona :) Wybór padł na tą właśnie rasę po przeczytaniu masy informacji.Teoretycznie wszystko już wiem :) Jestem hodowcą psów i wielkim zaskoczeniem jest dla mnie fakt iż hodowcy kotów to baaardzo hermetyczne środowisko.Wszystko odbywa się zupełnie inaczej niż w ,,kynologii,,.Proszę aby ktoś wytłumaczył mi dlaczego hodowcom kotów nie zależy aby przyszli właściciele nie wystawiali wyhodowanych przez nich zwierząt?Dlaczego większość umów zawierana jest ,,na kolanka,,?a co za tym idzie skąd takie wysokie ceny niewystawowych kociaków?Sądzę że to kopanie pod sobą dołka-dawanie pola do popisu pseudohodowcom...
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź

Awatar użytkownika
sunshain
Site Admin
Posty: 9000
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 15:13 pm
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej

Post autor: sunshain » sob paź 15, 2011 14:51 pm

witam :)

co do Twoich pytań pewnie "rozpęta" się burza
ale nie każdy kot nakolankowy jest kotem wystawowym
koty hodowlane są droższe od nakolankowców
każda hodowla indywidualnie "wycenia" swoje mioty, tzn. czy koty są sprzedawane za 2 000 zł czy za 600 zł lub adopcja za darmo
nie ma cennika

edit: tak nie każdy pies/kot urodzony w hodowli jest lub nadaje się do hodowli
Obrazek

Awatar użytkownika
Arnica
Posty: 569
Rejestracja: pt gru 26, 2008 13:36 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Arnica » sob paź 15, 2011 14:58 pm

Witam Ciebie Aniu wraz moimi kotami :) oraz Atrą - owczarkiem niemieckim, to rasa, której jestem wielką fanką.

Awatar użytkownika
Meri
Posty: 3107
Rejestracja: pt sty 22, 2010 21:21 pm
Lokalizacja: Nowy Targ

Post autor: Meri » sob paź 15, 2011 15:02 pm

Witam :D

Ja nie odnajduję się w świecie kynologii dla mnie to wręcz niezrozumiałe,że każdy szczeniak może iść do hodowli pod warunkiem,że niema żadnych braków w zębach czy innych wadach ;) kastracja kociat to w pewnym rodzaju zabezpieczenie się przed pseudohodowcami,a niekoniecznie popisywanie się przed nimi :P
Obrazek

świeżynka
Posty: 5
Rejestracja: sob paź 15, 2011 14:24 pm

Post autor: świeżynka » sob paź 15, 2011 15:06 pm

Dlaczego ma się rozpętać burza? czy zadałam niestosowne pytania?Ja przepraszam ale mam już nabyte zboczenie kynologiczne i stąd te porównania :) Dla przykładu: sznaucera wystawowego wyceniam na 2,5 tys,o słabym potencjale wystawowym 1,5tys,a psa z wadą dyskwalifikującą za 1000zł.Jeśli jest wada dyskw. to taka informacja wpisywana jest w metrykę,ale nikt nie zakazuje nabywcom wystawiać słabo rokujących psiaków.Czasem jest to przykre gdy najsłabszego pieska z miotu właściciele nagle postanawiają pokazywać na show(chociaż kupowali z zamiarem na kanapę) ale często tak bywa.I odwrotnie: wybitne osobniki które miały się pokazywać-znikają.
Koci świat jest pod tym względem chyba inny,ale nie twierdzę że gorszy-tylko chciała bym to zrozumieć :)

Awatar użytkownika
Meri
Posty: 3107
Rejestracja: pt sty 22, 2010 21:21 pm
Lokalizacja: Nowy Targ

Post autor: Meri » sob paź 15, 2011 15:09 pm

No to chyba podobnie jak u nas kot do hodowli to już w zależności od linii hodowlanej i typu...a kot na kolanko bez wystawy można kupić naprawdę i za 1000zł :P
Obrazek

świeżynka
Posty: 5
Rejestracja: sob paź 15, 2011 14:24 pm

Post autor: świeżynka » sob paź 15, 2011 15:21 pm

Kiedy zaczynałam zdobywać informacje o ,,kocim świecie,, byłam zachwycona :) szczególnie troską hodowców o swoje ,,dzieci,,.(sprawdzaniem warunków w jakich kotek zamieszka,odwożenie do nabywcy,sterylizacja w celu zapobiegania cholernym pseudo itd).Ale gdy kuzynka kupiła brytyjczyka-czar prysł :( kociak z biegunką i niezbyt dobrze odkarmiony,słabo socjalizowany i co najgorsze bliski inbred...Ja wiem że inbreduje się wybitne osobniki,ale to powinni robić doświadczeni hodowcy ,wiedzący co w danych liniach ,,piszczy,,.To był pierwszy miot tej kotki i mało znająca temat hodowczyni....Największy problem w tym że nie uznała za konieczne informować o fakcie inbredu bo jak stwierdziła,,mało kto się na tym zna,,. Rodowód dosłała po 2 tygodniach i wtedy sprawa się wydała.
Jak więc rozróżnić dobrą hodowlę od ,,zarobkowej-taśmowej,,?

Awatar użytkownika
Meri
Posty: 3107
Rejestracja: pt sty 22, 2010 21:21 pm
Lokalizacja: Nowy Targ

Post autor: Meri » sob paź 15, 2011 15:48 pm

No trzeba odwiedzać dom za nim się weźmie kociaka ;) pomacać rodziców,kocięta zobaczyć jak są chowane czy są otwarte wobec ludzi,ale też nie każdy kot jest miłośnikiem obcych ludzi :P poza tym na forum jest sporo hodowców MCO i myślę,że dziewczyny są godne zaufania także jak się jest niepewnym to można tutaj strzelać :)
Obrazek

świeżynka
Posty: 5
Rejestracja: sob paź 15, 2011 14:24 pm

Post autor: świeżynka » sob paź 15, 2011 16:24 pm

Chciałabym mieć kota/kotkę czarnego (bo u mnie całe towarzystwo czarne),chociaż rudzielec by pasował do wystroju mieszkania :lol: Priorytetem jest dla mnie zdrowie i charakter,a także żeby hodowca pozwalał się zamęczać pytaniami w razie czego :mrgreen:
Na wystawy chętnie się wybiorę jako widz,ale kotuś będzie wysterylizowany.
No to szukam :D

Awatar użytkownika
Meri
Posty: 3107
Rejestracja: pt sty 22, 2010 21:21 pm
Lokalizacja: Nowy Targ

Post autor: Meri » sob paź 15, 2011 16:26 pm

Życzę powodzenia ;) rudasów jest zawsze bardzo dużo także rudego na pewno się znajdzie,a czarny no to hmm trzeba poszukać troszkę więcej :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Gocha1p
Posty: 2894
Rejestracja: pn lis 22, 2010 13:13 pm
Lokalizacja: Myszków, Śląsk

Post autor: Gocha1p » sob paź 15, 2011 20:26 pm

Witam Cię Aniu, dla mnie świat felinologiczny tez do niedawna był całkiem obcy i nie zrozumiały ale to się zmieniło z nabyta wiedzą. Powiem Ci tak jakie jest moje zdanie na Twoje pytanie. Dla mnie to bardzo dobrze, że hodowcy kotów mają takie zaostrzenia względem kotów. Zobacz jak stosunkowo niedużo jest kotów z pseudohodowli tak zwanych "w typie" to bardzo dobrze, że hodowcy każą kastrować lub takie kociaki oddają co staje się dla samych kociaków bezpieczne że nie zostaną użyte w pseudo. Powiedz mi jako hodowca psów gdzie też trochę się interesuję i udzielam na forum dlaczego hodowcy psów tak olewają późniejsze życie swoich psów w nowych domach dlaczego nie przeprowadzają selekcji hodowlanej i wszystkie sprzedają jak leci bez zaznaczenia w umowie adnotacji czy pies/suka idzie jako hodowlana czy jako towarzysz. Tutaj hodowcy kotów robią słuszną robotę uwzględniając taką adnotację. Czy nie łatwiej było bo to również wprowadzić nakaz sterylizacji i kastracji psów niehodowlanych???? ile by to zaoszczędziło psiego nieszczęścia! zobacz jak dużo jest ogłoszeń typu szczeniaki po rodowodowych rodzicach sama mam takiego psa rodzice posiadali rodowody ale uznali że wystawy to strata czasu i kasy i dopuścili sukę tak na prawdę mało znajdziesz ogłoszeń u kotów że kociaki są po rodowodowych rodzicach owszem zdarzą się ale większość to takie gdzie jedno z rodziców ma rodowód. A u psów sama wiesz. Dlatego każdy szanujący się hodowca dba o to aby kocię nie hodowlane było kastrowane jeszcze w hodowli bądź przez właściciela. A jeżeli zależy Ci na braniu udziału w wystawach gdzie na prawdę można bawić się super, poznać mnóstwo osób i spędzić miło czas to możesz oczywiście poprosić hodowcę o kociaka niehodowlanego ale wystawowego ktory będzie mógł być wystawiany w grupie kastratów i również będzie mógł osiągać sukcesy nierzadko małe :wink:
Obrazek

Obrazek

świeżynka
Posty: 5
Rejestracja: sob paź 15, 2011 14:24 pm

Post autor: świeżynka » ndz paź 16, 2011 8:29 am

Przede wszystkim dziękuję za odpowiedzi i przywitanie :)
Doszłam do wniosku że zasady felino i kyno bardzo się od siebie różnią,ale miłość do zwierząt i walka z pseudo jest ta sama.Sądzę że zapis w umowach o sterylizacji psów nie przeszedłby ,dlatego że społeczeństwo nie jest do tego przyzwyczajone.O ile kastrowanie/sterylizacja kota to oczywistość nawet w przypadkach dachowców,to już u psów tylko ze wskazań medycznych(np.wnętrostwo pod groźbą zrakowienia czy ropomacicze).
Wysterylizowany pies/suka prawdopodobnie zostałby sprzedany za koszty odchowu.Hodowcy kotów bronią się przed pseudo zawierając w umowie nakaz sterylizacji,a hodowcy psów zapis że zwierzę nie może być rozmnażane bez zdobycia uprawnień hodowlanych.
Dodam jeszcze że sterylizacja suki często powoduje nietrzymanie moczu(szczególnie u dużych ras),więc sama bym się tego obawiała.
W przypadku kotów jak i psów hodowcy zaznaczają że zwierzak nie do hodowli,bo oczywiście często wyhodowany przez nas kot czy pies nie przynosi dumy...:D nie wiem jak jest z kotami,ale taki zapis właściwie nie zobowiązuje właściciela psa,bo wg. regulaminu Polskiego Związku Kynologicznego ma prawo zwierzę wystawiać i koniec.O ile u kotów jest klasa kastratów to psa już się nie pokaże na show.
Teraz ceny:jeśli psiak jest niehodowlany(czyli ma wadę dyskwalifikującą) to tak jak wspomniałam jest sprzedawany po kosztach odchowu,czyli kosztuje właściwie tyle co u pseudo i bardzo wielu ludzi szuka takiego zwierzaczka.Koty zaś wiadomo... u pseudo 500 a z hodowli 1500-jedne i drugie niehodowlane.
Powiedzmy sobie szczerze: działania wymuszania sterylizacji/kastracji kotów z jednej strony utrzymują czystość rasy i dążenie do jak najwyższej zgodności ze wzorcem,ale też uniemożliwiają rozwijanie się konkurencji,a co za tym idzie monopol na nakładanie wysokich cen kociąt i zapewnienie sobie zbytu A TO NAPĘDZA POPYT DLA PSEUDO i nikt mnie nie przekona że jest inaczej.

Awatar użytkownika
superendi
Posty: 368
Rejestracja: pt wrz 03, 2010 15:12 pm
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Post autor: superendi » ndz paź 16, 2011 15:00 pm

Jeżeli chcesz kota taniej a nie za 1500 co i tak jak dla mnie jest śmieszną ceną za zwierzę to bardzo często można znaleźć młode wykastrowane osobniki z rodowodami które szukają domu ;) Naprawdę mogę ci podać na pw 3-4 takie kociaki. W kotach jest problem z pseudo, a co gorasza według mnie zaczyna się problem z "hodowlami", których kocięta strasznie odbiegają od wzroca rasy, nic nie wnoszą a wręc psują, bo najzwyczajniej w świecie osoby które zabrały się za hodowanie się nie znają. Ja bym z miłą chęcią wprowadziła przed rejestracją przydomka hodowlanego lub powiększania hodowli o inną rasę, test ze znajomości standardu... niektórym by się naprawdę przydał, bo serio znam takich ludzi, którzy chyba go nawet na oczy nie widzieli.

Kot napewno nie jest droższy przez to że zostal wykastrowany :twisted: a jak dla mnie o wiele zdrowszy! Jeżeli kogoś nie stać na wydanie 1500 złotych na zwierzę które ma żyć 15-20 lat, po przebadanych i zdrowych rodzicach to tak naprawdę nie stać go na zwykłego dachowca z podwórka! Zawsze mnie dziwi to, że jak się zepsuje telewizor to niekórzy są w stanie wydać na nowy 3 tys złotych, kiedy się zepsuje kupują nowy zapewne tak samo drogi. Ale kiedy kupuje się zwierzę to cena o połowę mniejsza powoduje wytrzeszcz oczu. Gdy kot za 500zł umiera zabierając do grobu 3 nasze wypłaty miliony łez i rozdarte serce to później te 1000 złoty więcej zaczyna zchodzić na drugi plan... szkoda że tak wielu myśli o tym dopiero po.

Nie kupisz Porshe za 5000 zł bo w twojej głowie zacznie świtać, ej coś z nim nie tak przecież gdbyby ten samochód był taki świetny ktoś nie sprzedałby go za psie pieniądze.

Dlatego hodowcy muszą uświadamiać potencialnych właścicieli, że kot za 500zł może naprawdę bardzo przypominać zwierzę danej rasy, ale nigdy nim nie będzie, nie będzie to głośny syjam o absorbującym zachowaniu, albo pers przylepa, który nie boi się niczego, ani Maine Coon, duży łagodny kot który przywiązuje się do właściciela. Tego wspaniałego i niesamowitego charakteru nie da się kupić u pseudohodowcy!

Koty są dzielone na pet, breed i show bo żaden szanujący się hodowca nie będzie miał ochoty aby kot który jest bardzo słaby w typie reprezentował jego przydomek na wystawie, wtedy jest typowym zwierzęciem na kolanko, ale kiedy rodzi mu się piękny kot, ale linia genetyczna którą posiada jest już w zbyt dużym obiegu (chodzi o to że kocięta z tej pary z której on pochodzi są już w innych hodowlach) wtedy hodowca sprzedaje kota jako wystawowego na kolanko! I spotkałam się z takimi ludzmi którzy sprzedali taniej kota wystawowego, bo wiedzą ile kosztują wystawy... To wszytko zależy, od ludzi, podejścia
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
tita
Posty: 621
Rejestracja: ndz sty 30, 2011 19:26 pm
Lokalizacja: Zgorzelec
Kontakt:

Post autor: tita » ndz paź 16, 2011 18:05 pm

Witam serdecznie ;) Superendi świetnie to wszystko ujęłaś :!: :wink:
Nelcano*PL

Obrazek

Świtezianka
Moderator
Posty: 2524
Rejestracja: pt cze 06, 2008 13:38 pm
Lokalizacja: Łódź/Będzin
Kontakt:

Post autor: Świtezianka » ndz paź 16, 2011 18:56 pm

Witam :D
Ja już nic nie muszę dodawać, dziewczyny świetnie wszystko napisały :wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Koty i ludzie”